REKLAMA
Polska po czarnym marszu kobiet, czyli masowym proteście przeciwko nieludzkiej barbarzyńskiej antykobiecej ustawie forsowanej przez PiS, jest już inna, weselsza i z większym optymizmem patrząca w przyszłość. Oni przegrali, cała ta zbieranina politycznych i zwykłych żuli, kiboli, karierowiczów i beneficjentów dobrej zmiany, propagandzistów dorównujących do swoich stalinowskich poprzedników nieudaczników i nieuków zajmujących najwyższe stanowiska, najzwyklejszych sprzedawczyków i lizusów przebranych za żołnierzy podziemia i męczenników niepodległości poniosła klęskę w starciu z uzbrojonymi w parasolki i czarne żakiety dziewczynami. Z całego serca wam dziewczyny dziękuję. Dobrze przysłużyliście się Polsce. Oni nas się boją. Jak powiedziała Marta Lempart: "Tak. Boją się. I niech się boją cały czas, bo nie zamierzamy odpuszczać w tej i w każdej ważnej sprawie... PiS zapowiada przedstawienie własnego projektu, co oznacza, że niczego się nie nauczyli. Nadal myślą, że mogą pisać i uchwalać antykobiece i antyobywatelskie prawo. Nie, tak nie będzie". ("Gazeta Wyborcza", z dn. 8-9 10 2016 r.). I jeszcze Dominika Wielowieyska: "Kobiety triumfują, pokonały potężnego "naczelnika". Społeczeństwo obywatelskie wyegzekwowało od władzy swoje prawa. To dobry sygnał". ("Taktyka aborcyjna", "GW", z dn. 7 10 2016 r.)
Dziękuję dziewczyny za to, że po raz pierwszy od wyborów miałem tę wielką radość z oglądania dyktatorskiego reżimu na czele z Napoleonem z Żoliborza, jak zwijał się i zjadał własne kłamstwa twierdząc, że projekt nieludzkiego zaostrzenia aborcji nie był pisowski tylko "obywatelski". To takie typowe dla tych tchórzów i kłamców, a kto mówił, że być może cały klub PiS-u poprze całkowity zakaz aborcji, że on tak będzie głosował, bo tak naucza Episkopat? Dziękuję za to, że miałem przyjemność oglądać jak p.o. premiera p. Szydło wije się i kręci zapewniając, że "jej rząd" podejmie wysiłki na rzecz kobiet w ciąży będących w trudnych warunkach, kalekich dzieci, chorych, niepełnosprawnych, rodzin wielodzietnych, jak zamiast przymusu rodzenia i karania za aborcję miłosierny wspaniały rząd obsypie kobiety dobrodziejstwami i pieniędzmi. Byle tylko wyciszyć konflikt, ale mam nadzieję, że na te kłamstwa kobiety się nie nabiorą? I wreszcie, że miałem okazję oglądać miny zwolenników "obrońców życia", gdy z wściekłością oglądali jak PiS odrzuca własny projekt, za którym od roku gardłował. Jak zwykle "bohatersko" zachowali się niektórzy biskupi, szczególnie ci najtwardsi "obrońcy życia", nabierając wody w usta i udając, że nic się nie stało "bo Episkopat był przeciwny karaniu kobiet". A przecież tego samego dnia, gdy tysiące kobiet walczyło o wolność i godność łódzki orzeł p. Jędraszewski urządził w katedrze (tej od ONR-u) uroczystość z udziałem kilku starszych pań przebranych na biało, aby pokazać, że obok cywilizacji śmierci są też obrońcy "cywilizacji życia", czyli między innymi zmuszania kobiety do rodzenia za cenę własnego życia, bo to także jeden z przypadków "przeklętego kompromisu aborcyjnego", który zdaniem łódzkiego orła "już nie wystarcza".
PiS w swojej polityce i walce o władzę coraz częściej sięga do trumien, cmentarzy, nieboszczyków. Cała brednia smoleńska to nieustanna nekrofagia. Teraz zaczyna się kolejny seans nienawiści na cmentarzu, czyli ekshumacja ofiar katastrofy nawet bez zgody rodzin. Była już ekshumacja gen. Sikorskiego, w efekcie której geniusze z IPN doszli do wniosku, że Sikorski nadal nie żyje. Szkoda, że zrezygnowali z procesu Himmlera, wnioski mogłyby być ekscytujące jeszcze bardziej komentarze pp. Cenckiewicza, Nowaka, Wildsteina. Niezwykle cenny komentarz do pisowskich rozważań o aborcji dodał Jarosław Kaczyński także nawiązując do śmierci: "Chcemy, by kobiety rodziły dzieci skazane na śmierć, mocno zdeformowane, aby je można było pochować". Czegoś tak podłego i jednocześnie obrzydliwie głupiego od dawna nie powiedział w Polsce nikt. Wypowiedź jednego z polityków o widelcu była przykładem beztroskiego idiotyzmu, wypowiedź o rodzeniu skazanych na śmierć ma w sobie coś z trupiego zapachu. Gratuluję panie Kaczyński to rzeczywiście godne wiernego syna Kościoła. Ta wypowiedź tak rozwścieczyła kobiety, że już dziś będą protestować pod domem żoliborskiego Napoleona. To na pewno lepsze miejsce niż nie wiadomo do kogo adresowane protesty przed Sejmem, ale najlepszym miejsce jest gmach KC partii rządzącej.