Jestem bardzo zdziwiony, że cofnięto księdzu Lemańskiemu misję kanoniczną, czyli możliwość nauczania religii w szkole. I nie jest to zdziwienie pozytywne.
REKLAMA
Tym bardziej, że może w dalszym ciągu głosić kazania w kościele, wypowiadać się publicznie, a nie wolno mu właśnie uczyć religii. Mogli być na tyle poważni by powiedzieć, że nie podoba im się w jaki sposób ksiądz publicznie wypowiada się na tematy społeczne czy religijne. Często ulubioną metodą w środowiskach kościelnych jest podejmowanie decyzji bez podania przyczyn. Możliwe więc, że czegoś jeszcze w tej sprawie nie wiemy.
