Czego mają uczyć uczelnie, rzeczy praktycznych, procedur działania, czy może ogólnego wykształcenia nastawionego na pobudzenia myślenia?

REKLAMA
Jeśli prezes Klesyk chwali kogoś po biologii i fizyce, to zastanówmy się kogo chwali: tego, który opanował złożoną wiedzę teoretyczną. Jeśli nie bierze na konsultanta kogoś, kto skończył studia z konsultingu, które są zapewne studiami praktycznymi, to o czym to świadczy? Po pierwsze, że sama praktyka nie wystarcza, a po drugie, co jeszcze bardziej oczywiste: że te studia bywają na niskim poziomie, bo uczą tam ludzie, którzy na przykład nigdy nie pracowali w zawodzie, do którego przygotowują.
Jest jeszcze jedna potrzebna dystynkcja. Prezes Klesyk mówi o kształceniu, wychwytywaniu elity elit. Tych najlepszych. Najlepsi przychodzą, nie da się nauczyć talentu. Są więc także studenci średni i ich też trzeba kształcić. To są różne ścieżki. I rzeczywiście, jak zwraca uwagę autor, nie ma w Polsce skutecznych ścieżek edukacyjnych dla najzdolniejszej młodzieży szkół średnich. A powinny być, dla ambitnych, specjalnie im poświęcone szkoły średnie, gdzie można się dostać tylko po trudnym egzaminie, gdzie poziom nauczania jest wyższy niż średnioakademicki. Wzorem może być chociażby nowojorska The High School for Math Science and Engineering.
Do tego jednak potrzeba egzaminów własnych, a nie uśrednionych na poziomie ogólnopolskim. Potrzeba także, by szanujące się wydziały uczelni akademickich miały własne egzaminy, które wyselekcjonują i wypromują najzdolniejszych. Tak się dzieje na przykład w szkołach artystycznych. Umiemy selekcjonować najzdolniejszych muzyków, plastyków. Ale tam są egzaminy i ci, którzy zdają, to są ludzie, którzy, tak jak muzycy, nie tylko mają talent, ale pracują pod okiem naprawdę dobrych nauczycieli, po kilka godzin dziennie, od piątego, szóstego roku życia.
Czas stworzyć warunki dla intensywnej pracy, rywalizacji, tzw. wyścigu szczurów, dla chętnych, najzdolniejszych i ambitnych, zarówno dzieci, jak i rodziców. Brzmi to brutalnie, ma wiele wad, ale tak to się organizuje na świecie. A poza tym, jest też tak, że ci zdolni, którzy dużo pracują, mogą to lubić.