Jest taka książka

REKLAMA
"Sluby milczenia. Nadużywanie władzy za pontyfikatu Jana Pawła II". Czytałem ją jeszcze przed publikacją, wydawnictwo poprosiło mnie o konsultacje i napisanie tekstu na okładkę. I byłem wstrząśnięty. Ogólne informacje, że dużo ofiar, że Watykan to ukrywał, one są abstrakcyjne. Dopiero śledztwo dziennikarskie, opis całej historii krycia Marciala Degollado, założyciela Legionu Chrystusa, niespotykanego zboczeńca, narkomana, który chodził w aureoli świętości, a który wykorzystał kilkuset chłopców, gwałcił własne dzieci, których miał kilka. Jan Paweł II przyjął go na specjalnej uroczystości w 60 rocznicę jego święceń. Do tego cała historia ukrywania spraw przez biskupów amerykańskich, przez Watykan, kard. Ratzingera. Niefrasobliwość i brak reakcji Jana Pawła II. Ma się wrażenie, że Kościół katolicki naprawdę działał jak zorganizowana grupa przestępcza.
Będę o tej książce rozmawiał w TOK FM w niedzielę o g. 12.00 u Cezarego Łasiczki. Poniżej jeszcze dorzucę tekst z okładki książki:
"Książka wstrząsająca! Odsłania kulisy postępowania instytucji kościelnych w sprawie pedofilii w USA i na Watykanie. Nie dobro dzieci, ale wyłącznie dobro instytucji – tak patrzą biskupi i kardynałowie. Nagromadzenie wielkiej liczby faktów, precyzja ich opisu, swego rodzaju „materiał dowodowy w sprawie”, to największa wartość książki. Wrażenie potęguje chłodny, wolny od namiętności styl wypowiedzi.
Kościół katolicki działa jak zorganizowana grupa przestępcza. Regułą jest obstrukcja wymiaru sprawiedliwości. Przysięgę milczenia składają kardynałowie. Tajność kościelnych procedur uniemożliwia dochodzenie prawdy. Udokumentowane skargi giną w watykańskich urzędach.
Kłamstwo i zapłata za milczenie – to zwyczajna metoda postępowania hierarchów. Obowiązuje zasada: „siedź cicho, zaprzeczaj, jeśli to konieczne – przeproś, a jeśli są wątpliwości – atakuj tego, kto przynosi złą wiadomość”. Prywatny detektyw diecezji chicagowskiej, zarządzanej przez kard. Bernardina, przed procesem szpera w śmieciach ofiar, szukając na nie haka.
W sprawie biskupa Wiednia Groehra, papież nie staje po stronie ofiar, zaleca duchownym milczenie, porównując Kościół z domem, w którym są pokoje nieudostępniane wszystkim gościom. Kardynał Ratzinger, powiadomiony osobiście o problemie założyciela sekciarskiego zakonu Legion Chrystusa, Marciala Maciela Degollado - uzależnionego od dolatinu narkomana, gwałciciela, wykorzystującego przez kilkadziesiąt lat setki nastolatków - uznaje, iż byłoby nieroztropne zajmować się sprawą księdza, który tak dużo zrobił dla Kościoła. Przestępca działa bezkarnie przez całe swoje życie, a jego nadużycia są na wszystkich szczeblach Kościoła tuszowane.
Legionu Chrystusa bronią prominentni konserwatywni katolicy w USA, ks. Richard Neuhaus, Mary Ann Glendon, George Weigel. Prefekt Penitencjarii Apostolskiej, kard. De Magistris, mówi, że sprawę wymyślili Żydzi i masoni. Papież Polak do końca swych dni hołubi założyciela Legionistów, widząc w nim jednego z najważniejszych popleczników".