Będą wielkie pieniądze na naukę! Będą dzięki nim innowacje i skok technologiczny!

REKLAMA
A jak będzie to wyglądać w praktyce? W praktyce będzie więcej pieniędzy na konkursy. Rząd będzie chciał pieniądze wydać, bo wtedy niby jest sukces, że pieniądze wydane. Więc trzeba będzie pisać projekty, projekty duże, na miarę tych pieniędzy. Zeby pieniądze wydać. Będziemy mieli naukowe aquaparki w każdej gminie.
Czy od tych oszałamiających sum podniesie się jakość tych projektów? Czy od szeleszczących banknotów mózgi naukowców staną się bardziej twórcze? Jaka to prymitywna wizja człowieka, urządzenie prostsze niż pieski Pawłowa. Poniża się ludzi nie wiedząc, że się poniża, a i poniżani też o tym mogą już nie wiedzieć, z przyzwyczajenia.
.
Kwitnąc więc będą dalej talenty pisania jeszcze bardziej przekonujących projektów, które jeszcze bardziej podobać się będą kolegom recenzentom projektów, których z kolei projekty, też koledzy recenzenci, będą podziwiać i nagradzać. Każda suma jest do skonsumowania. Obieg zamknięty. Zapomina się o kulturze, obyczaju, o rozmaitych czynnikach decydujących o stworzeniu niezbędnych warunków twórczej pracy.
W hierarchii wartości motywującej do zaangażowania w działalność badawczą pieniądze nie są na pierwszym miejscu. Jak ktoś chce zarobić idzie do biznesu. Dobrzy dziadkowkie (Tusk?, Bobińska?), którzy sypną pieniędzmi, myślą, że to wystarczy. Za pieniądze da się kupić wszystko, kupić każdego - taka to mentalność wyziera z naszych reform. Poniżające pensje i wyścig szczurów. Oto idea zrównoważonego rozwoju.