O autorze
Generał broni Wojska Polskiego, prof. dr hab. nauk wojskowych, poseł na Sejm X kadencji, teoretyk wojskowości, wykładowca akademicki. Od roku 1962 sprawował różne stanowiska techniczne oraz dowódcze w siłach zbrojnych. W latach 1980-1985 pełnił funkcję Komendanta – Rektora Wyższej Oficerskiej Szkoły Radiotechnicznej w Jeleniej Górze. Od roku 1988 przez dwa lata sprawował stanowisko Zastępcy Szefa Sztabu Generalnego WP, a w 1990 r. został Rektorem Akademii Obrony Narodowej w Warszawie. W latach 2000-2010 pracownik naukowy AON. Obecnie jest wykładowcą na Uczelni Techniczno-Handlowej im. Heleny Chodkowskiej w Warszawie. Wielokrotnie odznaczony, m.in.: Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (2000), Krzyżem Oficerskim (1988), Krzyżem Kawalerskim (1981) czy też Złotym Krzyżem Zasługi (1975).

Terroryzm w Polsce. Czy jest się czego bać?

„Terroryzm stanowi poważne niebezpieczeństwo dla pokoju, bezpieczeństwa i stabilności, który może zagrozić terytorialnej integralności państw” - komunikat szczytu waszyngtońskiego z 24 kwietnia 1999 r. Przyglądając się obecnej sytuacji na świecie, szczególnie wydarzeniom mającym miejsce na Bliskim Wschodzie oraz w Afryce, należy zadać sobie pytanie, czy my, jako Polacy, mamy powód, by obawiać się ataków terrorystycznych na terytorium naszego kraju?


Jak przekonuje nas Ministerstwo Spraw Zagranicznych, na łamach swojego serwisu internetowego, Polska nie jest państwem, któremu bezpośrednio zagraża atak terrorystyczny, a zagrożenie takowym w naszym regionie geograficznym jest obecnie niewielkie. Jednak czy rzeczywiście?


Departament Obrony USA informował w poufnym raporcie z 1995 roku, że głównym założeniem globalnego terroryzmu będzie jak największa eskalacja przemocy dążąca do zabicia jak największej liczby tzw. „niewiernych”.

Wszyscy pamiętamy wydarzenia z Nowego Jorku, Madrytu czy Londynu, które zapoczątkowały globalny super-terroryzm, a także nie tak dawny atak w stolicy Francji. Tysiące zabitych, zniszczenia idące w miliardy dolarów, tragedie setek tysięcy rodzin i panujący wszechobecny strach. W Polsce pojęcie terroryzmu wciąż pozostaje zjawiskiem egzotycznym, które większość z nas zna jedynie z relacji telewizyjnych.


„Terroryzm działa absolutnie niekonwencjonalnymi środkami, państwo swoją armią nigdy z nim nie wygra”, Tadeusz Mazowiecki .

Według sondażu Centrum Badania Opinii Społecznej (CBOS) z maja 2013 r., 43% Polaków uważa atak terrorystyczny w naszym kraju za realny. Dla porównania, po 11 września 2001 r. odsetek osób obawiających się aktów terrorystycznych w Polsce był prawie dwukrotnie wyższy, natomiast po zamachu w Madrycie w 2004 r. wśród samych tylko przebadanych warszawiaków, aż 63% z nich było zdania, że Polsce grożą ataki terrorystyczne. Czy to oznacza, że przestajemy się obawiać zamachów terrorystycznych?


Rozpatrując zjawisko terroryzmu w Polsce, w kontekście istnienia zagrożenia wewnątrzpaństwowego, to jest ono dość znikome. Na terytorium naszego kraju nie odnotowano, jak dotąd, żadnej aktywnej działalności jakiejkolwiek rodzimej komórki ani grupy zbrojnej powiązanej z którąkolwiek ze światowych organizacji terrorystycznych. Niebezpieczeństwo może nadejść z całkiem innej, niespodziewanej dla nas strony…

Może mieć rację ten, kto postawi tezę, iż zagrożenie atakiem terrorystycznym puka do naszych drzwi i to tylko kwestia czasu, kiedy dojdzie do tego rodzaju aktu bezsensownej przemocy. Może się to stać z kilku przyczyn, które są determinowane przez nasze działania zarówno w obrębie funkcjonowania państwa, jak i na arenie międzynarodowej.

Biorąc pierwszy, najbardziej oczywisty powód, dla którego zagrożenie terrorystyczne w Polsce jest naprawdę realne, to jest to na pewno zacieśnianie sojuszu naszego państwa ze Stanami Zjednoczonymi, naturalnym wrogiem radykalnego, muzułmańskiego świata. Udział Polskiego Kontyngentu Wojskowego w misjach w Iraku i Afganistanie, w ramach tzw. „wojny z terroryzmem”, dodatkowo mógł zwrócić uwagę radykalnych ekstremistów na nasz kraj.

To, co na pewno wpłynęło negatywnie na bezpieczeństwo państwa oraz w znacznym stopniu nadszarpnęło wizerunek Polski w oczach opinii międzynarodowej, to słynna już sprawa Starych Kiejkut i znajdującego się tam rzekomego tajnego więzienia CIA, w którym miano przetrzymywać m.in. Chalida Szejka Mohammeda, uważanego za głównego architekta zamachu na World Trade Center.

O tej sprawie donosiły media na całym świecie, w tym przede wszystkim amerykańskie ABC News, Washington Post czy The Times. Rewelacje te, bez względu na to czy są prawdziwe, czy też nie, znacząco zwiększyły ryzyko ataku terrorystycznego na nasz kraj. W oczach radykalnych ekstremistów staliśmy się aktywnym uczestnikiem działań skierowanych bezpośrednio przeciwko światowi muzułmańskiemu i jego obywatelom.

Atrakcyjnym celem dla terrorystów może być na pewno duża impreza rozrywkowo-sportowa, w której udział biorą setki tysięcy osób. Polska jest obecnie w okresie organizacji największych masowych widowisk sportowych, począwszy od minionego Euro 2012, niedawno zakończonych Mistrzostw Świata w Siatkówce Mężczyzn, po organizację siatkarskich mistrzostw Europy w 2017 roku.

Taka wielka impreza masowa może być atrakcyjna dla terrorystów nie tylko ze względu na ogromną liczbę potencjalnych ofiar, ale przede wszystkim na ogromny rozgłos medialny. Relacje ze zmagań sportowych przekazują mass media z całego świata, a nic tak nie kusi terrorystów, jak możliwość globalnego pokazania szczegółowo zaplanowanego zbiorowego mordu.

„Celem terroryzmu jest szerzenie terroru”, Włodzimierz Lenin.

Polska nie jest obecnie, z całą pewnością, głównym celem terrorystycznym ekstremistów. Pierwszoplanową rolę odgrywają tutaj główni gracze na arenie międzynarodowej, a więc Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Francja czy Niemcy. Jednak nasz kraj, jako bliski sojusznik koalicji antyterrorystycznej, może np. stać się celem ataku podobnego do tego, który miał miejsce w Madrycie w 2004 r. Najprawdopodobniej taki atak może przeprowadzić grupa terrorystyczna z zewnątrz, czyli spoza granic naszego kraju, która będzie posiadała wystarczające zaplecze logistyczne w Polsce i odpowiednie wsparcie operacyjne ze strony przebywających już na miejscu członków grupy terrorystycznej.

W Polsce instytucją bezpośrednio zaangażowaną w przeciwdziałanie i zwalczanie zagrożeń terrorystycznych jest Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW), w ramach której w 2008 r. zostało utworzone Centrum Antyterrorystyczne (CAT), jako ośrodek koordynujący działania w zapobieganiu i zwalczaniu terroryzmu.

W kwietniu 2008 r. decyzją Prezesa RM powstał Międzyresortowy Zespół ds. Zapobiegania Nielegalnemu Rozprzestrzenianiu Broni Masowego Rażenia, działający pod kierunkiem MSZ. Celem Zespołu jest śledzenie obecnych tendencji w dziedzinie proliferacji BMR i działań wspólnoty międzynarodowej w ramach Inicjatywy Krakowskiej – The Proliferation Security Initiative (PSI) oraz Globalnej Inicjatywy Zwalczania Terroryzmu Jądrowego – The Global Initiative to Combat Nuclear Terrorism (GICNT) m.in. pod kątem zagrożeń terrorystycznych.

Źródła:
www.msz.gov.pl
www.isp.org.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0"Daleko mi do ideału, ale lubię pomagać ludziom". Rinke Rooyens o nowym programie i ojcostwie
0 0Julia Wieniawa pokazała się bez makijażu. Fani nie dowierzają: "Kogo chcesz okłamać?"
0 0Komendant policji stracił stanowisko. Powód? Rozsyłał memy wyśmiewające PiS
0 0"Cierpią w samotności". Codziennie 12 polskich mężczyzn popełnia samobójstwo
KRUK 0 0Walka z długiem. Tak postępuj, gdy do twoich drzwi puka firma windykacyjna
0 0Proste rozwiązanie problemów z elektroniką. Działa również w przypadku tego urządzenia
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Nie obchodzą cię zmiany klimatu za 50 lat? Wiemy, jak będzie wyglądała pogoda w Polsce za dekadę
DADHERO.PL 0 0Mieliśmy polskiego Raya Charlesa. Genialny Dawid Ogrodnik w filmie "Ikar. Legenda Mietka Kosza"
0 0Joanna Przetakiewicz w nagiej sesji. "Zapisuję sobie pani zdjęcia w telefonie"

DADHERO.PL

0 0Nie masz pojęcia, jak wychować swoją córkę? Tato, oto 10 złotych rad specjalnie dla Ciebie
0 0Dobry zegarek nie musi być "Swiss Made". Fajne czasomierze powstają i w innych krajach Europy