Niedzielny mecz Sparty z Unią Leszno miał dać odpowiedź na pytanie, czy ekipa wrocławska zasługuje, aby do końca sezonu okupować zaszczytne ósme miejsce w ligowej tabeli. Wrocławianie zrobili krok w tym kierunku, ale na tyle mały, że – zdaniem pesymistów - spokojne utrzymanie wśród najlepszych bez potrzeby rozgrywania barażu wciąż nie jest pewne. A ja uważam, że ci, co widzą czarny sport na Dolnym Śląsku tylko w czarnych barwach nie muszą się martwić o los WTSu i mogą już spać spokojnie. To znaczy spokojnie to się nie da, bo ogólnie sytuacja finansowa i sportowa Sparty od lat jest słaba, ale to temat rzeka. Skupmy się wyłącznie na dokończeniu tego sezonu.
1. Włókniarz przegra zaległe spotkanie w Gorzowie
2. Częstochowa nie ma szans w przedostatniej kolejce w Bydgoszczy, gdzie przegra 40:50 i nie zdobędzie punktu bonusowego
3. Co prawda „Lwy” wygrają u siebie z Unią Leszno 47:43, ale bonus pojedzie do Leszna
4. Wybrzeże Gdańsk polegnie u siebie z Unibaxem Toruń
5. Lotos nie sprosta Marmie w Rzeszowie
I dolna część tabeli powinna wyglądać po rundzie zasadniczej tak:
9. Włókniarz 11 pkt
10. Wybrzeże 8pkt
Pytam, bo obserwuję od lat, co się dzieje i zaczynam tracić cierpliwość. Z drugiej strony staram się usprawiedliwiać klub, bo to tylko sport i nie zawsze wszystko idzie po myśli działaczy.
