O autorze
Śledź mnie: Facebook | Twitter

Autor felietonów i wywiadów o polskiej popkulturze. Absolwent Dziennikarstwa w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie.

Skomponował muzykę do "Pokłosia". Kim jest Jan Duszyński?

Starałem się za wszelką cenę uniknąć klisz - mówi Jan Duszyński, kompozytor, w końcu twórca muzyki do "Pokłosia". I dodaje: - Starałem się nie wpadać w sentymentalizm rodem z Listy Schindlera (zresztą piękna muzyka!). Chciałem żeby była to po prostu, po ludzku poruszająca muzyka. Muzyka towarzysząca dramatowi ludzkiemu. Zrobiłem ten wywiad, bo po ludzku spodobała mi się muzyka. Dziś wiem, że ten wywiad powstał, aby pokazać, że można tworzyć cudną muzykę, będąc szczerym do bólu, skromnym muzykiem. Przed wami wielki, nieodkryty - Jan Duszyński.




Tomasz Golonko: Przeczytałem, że jesteś kompozytorem młodego pokolenia.

Jan Duszyński: Mam 36 lat. Nie wiem, czy się jeszcze załapuję.

Według portali o tematyce muzycznej tak. A przecież “Pokłosie” nie jest pierwszym projektem?

Jan Duszyński: Nie jest pierwszym, ale z pewnością najważniejszym filmowym projektem. Dotychczas głównie obracałem się w kręgach muzyki teatralnej. W zeszłym roku napisałem muzykę do filmu Jeż Jerzy, a przed tym było kilka kameralnych produkcji, zwłaszcza zagranicznych.

Za granicą bardziej doceniają polskich kompozytorów?

Jan Duszyński: Studiowałem kompozycję w Stanach i nawiązałem dzięki temu kilka ciekawych kontaktów. Stąd muzyka do filmu japońskiego reżysera Atsushi Funahashi "Big River". W każdym razie nie czuję się bardziej doceniony za granicą. Dobrze mi w Polsce.

To zostańmy w Polsce. Jaka jest muzyka do "Pokłosia"?

Jan Duszyński: Hmm. Mam nadzieję, że jest wzruszająca, nie przekombinowana, czasem niepokojąca, a czasem odrobinę rozładowująca napięcie. Opiera się właściwie na jednym motywie, który w moim zamyśle miał być jakąś nieistniejącą kołysanką. Czymś niewinnym, trochę smutnym.




Na jednym motywie?

Jan Duszyński: No tak. Jest jedna melodia, którą można podzielić na kilka mniejszych motywów. Ta melodia w całości występuje w scenie wykopywania szczątków ofiar.

Na płycie jest 17 utworów. Są utwory ważne i ważniejsze, albo jeden najważniejszy?

Jan Duszyński: Zdecydowanie najważniejsze są te, w których objawia się główny motyw, czyli "Pożar", "Pokłosie" i "Kadish". To jest trzon tej płyty. Osobiście też lubię utwór to "To była ziemia pańskiego ojca", ale może to dlatego, że po prostu lubię tę scenę. Stanisław Brudny z Ireneuszem Czopem przeglądają stare księgi wieczyste i odkrywają pewną tajemnicę.

Poszedłem do sklepu po płytę i okazało się, że ich nie ma. Nigdzie. Wykupione?

Jan Duszyński: Nie mam pojęcia, kto kupuje płytę z muzyką do "Pokłosia"? Wiem za to, że jest wiele osób, które fascynują się muzyką filmową. Sam do nich należę. Wyrosłem na soundtrackach Williamsa, Hornera, Goldsmitha, Morricone i innych. Słuchanie muzyki filmowej pozwala wrócić do klimatu filmu. niektórzy bardzo to lubią. Albo raczej wrócić do tego, z czym film cię zostawił.

Tych fascynatów musi być zatem sporo.

Jan Duszyński: Wydaje mi się, że odpowiedź jest prozaiczna. Wyszło bardzo mało płyt z muzyką do Pokłosia. Na rynku muzyki filmowej jestem osobą zupełnie nieznaną. To pierwszy film, w którym mogłem w pewnym sensie coś z siebie dać. Mam nadzieję, że Ci, którzy płytę kupili nie rozczarowali się.

Może to “trudna” muzyka?

Jan Duszyński: Czy muzyka jest trudna? Myślę, że nie. Zależy od tego z czym się ją zestawia. Są ludzie, którzy za trudną uważają muzykę, która trwa dłużej niż 3 minuty. Albo w której nie ma beatu. Albo w której nie ma wokalu i słów. Oczywiście jest to muzyka gatunku tzw. poważnego. Napisana na orkiestrę. Jest w niej trochę dysonansów, czyli brzmień niepokojących. Ale z drugiej strony jest wyrazista emocjonalnie. W tym sensie nie jest trudna na pewno.

Był Pan zaskoczony, że o filmie zrobiło się tak głośno?

Jan Duszyński: Janek. Nie byłem zaskoczony. Cieszyła mnie reakcja niektórych mediów, które dopuściły do merytorycznej dyskusji. Była ona bardzo ciekawa i ważna moim zdaniem. Hardcorowych postów na forach starałem się nie zauważać. Łatwo się nimi ekscytować, ale nie ma to większego sensu.

Wiedziałeś, że robisz muzykę do mocnego filmu?

Jan Duszyński: Kilka lat temu dowiedziałem się, że Władysław Pasikowski - reżyser kultowych Psów i Krolla, chce zrobić film na temat zbrodni dokonanej przez Polaków na Żydach. Pomyślałem sobie, że to naprawdę genialnie, że ktoś taki jak on, zabiera się za taki temat. Że właśnie nie Wajda, tylko on. Oczywiście wtedy nie podejrzewałem, że 7 lat później zadzwoni do mnie producent "Pokłosia" i zaproponuje współpracę. To był dla mnie ważny moment w życiu.

Ale czy wiedziałeś, że to będzie mocny film?

Czy wiedziałem, że robię muzykę do mocnego filmu? Nie. Zresztą nie miało to dla mnie znaczenia. Film to film.

Czy jak kompozytor wie, że film będzie o zbrodni, Polakach i Żydach to komponuje się pod Żydów i Polaków?

Jan Duszyński: Nie. Zupełnie o tym w ten sposób nie myślałem. Gdyby to był film o zbrodni Polaków na Polakach, albo Żydów na Żydach, albo bracie ma bratu, podchodził bym z taką samą powagą. Zresztą w muzyce do Pokłosia nie ma "żydowskich" akcentów. Samotnych skrzypiec grających tęsknie gdzieś w dali. Starałem się za wszelką cenę uniknąć klisz - nie wpadać w sentymentalizm rodem z Listy Schindlera (zresztą piękna muzyka!). Chciałem żeby była to po prostu, po ludzku poruszająca muzyka. Muzyka towarzysząca dramatowi ludzkiemu.

Więcej o Janie Duszyńskim, jego dokonaniach i projektach na oficjalnej stronie, którą znajdziecie tutaj.

Zobacz także: LAUREAT "PASZPORTÓW POLITYKI" Michalina Furtak z Très.B.: Dla mnie nominacja do "Paszportów" to wielki zaszczyt

"In your Fejs" to cykl wywiadów przeprowadzonych z ludźmi kultury, mediów i show-biznesu na facebookowym czacie.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
Renault 0 0Łatwiejsza jazda. W tym modelu kierowca poczuje, co to znaczy prawdziwe wsparcie
INNPoland 0 0Wielka awaria w popularnym banku. Niektórym klientom wyzerowało konta
Żółty Tydzień 0 0Jeden organ, 500 funkcji. Taka jest wątroba. Jakie choroby mogą ją zniszczyć?
0 0Chorujesz na jaskrę i uwielbiasz jogę? To połączenie może nie być dobre dla oczu
WYWIAD 0 0"Zachowanie Klarenbacha było chamskie". Posłanka Wiosny wyjaśnia, dlaczego uparcie chodzi do TVP
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Nie chcemy nudy, chcemy DRAMY. Ten odcinek "Rolnik szuka żony" zaspokoił odwieczną ludzką potrzebę
RECENZJA 0 0Bez coming outu Elsy, ale wciąż "ma tę moc". O "Krainie lodu 2" znów będzie głośno