autor: tsy, wroclove 2012
autor: tsy, wroclove 2012 handmade

O cerę i swój profil trzeba dbać. Komunikować fajne rzeczy i być "lajfstajlowy".

REKLAMA
Jak kogoś nie ma na Facebook'u to go nie ma w ogóle... nie istnieje niestety. Nie ma kogoś w internecie to ta osoba nie żyje. Nie uczestniczy w tym co dookoła się dzieje. Nie wie kto z kim i gdzie. O której. Nie komunikuje się. Nie uczestniczy. Jest w "z tyłu", "poza"... oczywiście podobno jest życie poza fejsbukiem.

Social Media dominują ostatnio.
Regularnie lajkujemy. Wrzucamy ciekawe linki. Blogujemy. "Czekujemy się". "Pinujemy". Promujemy się lub to co w naszej głowie. To co wytwarzamy pokazujemy. Nawet zdjęcie naszego pryszcza jest eventem. Informacja o ostatnim braku erekcji, orgazmu jest ciekawostką. Piszemy czasem o hemoroidach, które się powiększają. Pokazujemy swe cycki, tyłki, bieliznę. Wszystko. Nie ma granic.
Szokujemy. Wszystko po to by zaistnieć,... bo generalnie nas w ogóle nie ma.

tsy