autor: tsy, wroclove 2010
autor: tsy, wroclove 2010 handmade

Już zaczynają napędzać się, mimo, że do rocznicy tego wypadku jeszcze chwila. Już jednak słyszę: Zamach, Sztuczna mgła, Wybuch, Spisek, Mordertwo... ciszej nad grobami, proszę! Czy nie można w ciszy tego wszystkiego przeżyć?

REKLAMA
Rysunek popełniłem 2 lata temu, kilka dni po katastrofie w Smoleńsku. Był wykonany dla mojego synka. Miał być radosny. Taki wierszyk z mojego dzieciństwa. Krzyczało się go w niebo jak samolot przelatywał. Nad moim domem obniżają lot samoloty przed lądowaniem na wrocławskim lotnisku. Często tak krzyczymy na nie. Hmmm, rysunek nabrał nowego znaczenia w kontekście TU-154M i jego upadku w dniu 10.04.2010, przez chwilę było cicho.
Później się zaczęło. Oskarżenia, że zdrada i że ktoś pomógł im spaść.
Może to był zbitek wielu okoliczności, wiele osób było winnych. Koincydencja. Przypadek. Nie dopatrzenie. Nie żyją 96 osoby. To była katastrofa lotnicza. Samoloty spadają...
Rysunek wrzuciłem potem na Salon24.pl jako eksperyment to był. Z komentarzy pod nim przeczytałem, że jestem zdrajcą, nie jestem Polakiem. Jestem zły.
Ciekawe jak będzie w rocznicę?
Co będą komunikować?
Co będą krzyczeć?
Kogo będą palić?
Co mówić będą?
tsy
ps. Czy przez następne 20 lat będzie taka jazda?