Wystąpienie prezydenta Obamy było doskonale napisane i jeszcze lepiej wygłoszone. Niestety treść wystąpienia stanowi dowód, że piszący je o Polsce wiedzą niewiele, a prawdopodobnie na korepetycje uczęszczają nie do prawdziwych patriotów, ale do reprezentantów salonu, łże - autorytetów, do ludzi bez charakteru i bez kręgosłupa.
REKLAMA
Dowody? Proszę.
1. Prezydent Obama podziękował za "cudowne przywództwo" Lechowi Wałęsie.
Wyjaśnienie. Nie było żadnego przywództwa Wałęsy. Był to agent SB, podwieziony pod stocznię motorówką, potem przez lata przez komunistów sterowany, nawet wtedy, gdy był prezydentem. Prawdziwi patrioci albo Wałęsy nienawidzą albo go nie szanują.
2. Prezydent Obama stwierdził, że Polska osiągnęła wielki sukces.
Wyjaśnienie. Nieprawda. Polska nie osiągnęła żadnego sukcesu. To Rywinland i kondominium, kraj, w którym wszystko się wali, a to za sprawą złej władzy. Władza dobra była, gdy premierami byli panowie Olszewski i Kaczyński. I tylko wtedy.
3. Prezydent Obama powiedział, że Polacy wybierają swoich reprezentantów w wolnych wyborach.
Wyjaśnienie. Nieprawda. Wybory w Polsce są "niechlujne" i zapewne sfałszowane, co wykazał za pomocą kciuka poseł Brudziński. Mówienie o wolnych wyborach w kraju, w którym siedem kolejnych wyborów przegrało PIS, to oczywista kpina.
4. Prezydent Obama wiele razy demonstracyjnie okazywał szacunek polskiemu prezydentowi i premierowi, robił to w sposób, wskazujący na to, że idzie o coś więcej niż rytuał i protokół dyplomatyczny.
Błąd. Prezydent Obama powinien wiedzieć, że prezydent Komorowski został wybrany "przez przypadek", a premier Tusk, podobnie zresztą jak prezydent Komorowski, jest zdrajcą. Bardzo przepraszam, ale takie rzeczy wie nawet Marysia z Gorzowa. Powinien to też wiedzieć amerykański prezydent.
5. Prezydent Obama powiedział, że Polska to wspaniały przykład dla krajów walczących o wolność.
Błąd. Takie kraje nie mogą brać z Polski przykładu. Polska pokazuje jak zdeformowana może być demokracja, bo czyż nie jest zdeformowana, skoro wybory wygrywają wyłącznie ci, którzy na to nie zasługują? I to od tylu lat. Dokładnie od siedmiu.
6. Prezydent Obama wyraził wielki szacunek dla narodu polskiego.
Błąd. Na szacunek zasługuje wyłacznie 30 procent Polaków. Cała reszta to ludność polskojęzyczna, antypatrioci, jednostki szkodliwe. Pan Prezes Jarosław Kaczyński nie był obecny w czasie wystąpienia prezydenta Obamy, ponieważ był w szpitalu. Może dobrze. Gdyby był obecny na pewno by mu się pogorszyło po wysłuchaniu ignoranta, który udaje przywódcę wolnego świata. W efekcie objawy choroby jak i ona sama mogłyby być znacznie gorsze.
