Pan Jarosław Kaczyński powiedział dziś, że w zeszłym tygodniu powiedział Donaldowi Tuskowi - ściskając jego dłoń, co jak stwierdził upudrowany Hofman, nie było gestem pojednania - "Nie wierz, że Cie nienawidzę". I tu dochodzimy od razu do sedna sprawy. Czy pan prezes powiedział wierz czy wiesz.
REKLAMA
Tuż po chwili, gdy owy gest miał miejsce, można było mieć wrażenie, że prezes powiedział "Nie wierz, że cię nienawidzę". Teraz trudno się jednak oprzeć się wrażeniu, że powiedział "wiesz, że cię nienawidzę".
Pan prezes wykonał swój gest, być może pod wpływem chwili. Wiadomo, jest empatyczny i spontaniczny. Może akurat na moment mu puściło i zapomniał, że Tusk jest zdrajcą, współpracownikiem Putina, człowiekiem odpowiedzialnym za śmierć jego brata.
Ale chwila minęła. Wróciło stare. Nauczeni przez prezesa nienawiści PIS-redaktorzy zaatakowali prezesa, że podał rękę diabłu. Ten gest, nie mieszczący się do końca w polityce miłości (bo za polityką nienawiści stoi Platforma), trzeba było jakoś odkręcić.
No i ruszyła lawina. Najpierw upudrowany, że Kopacz jest trzy poziomy poniżej pana premiera, pana prezesa, pana Jarosława. Trzy poziomy, to nawet nieźle. Każdy by chciał być tylko trzy poziomy niżej od stratosfery.
Potem, w ramach polityki miłości, do upudrowanego, dołączyła nowa anielica prezesa, pani Szydło. I stwierdziła Szydło, że Kopacz użyła w expose gadżetu w postaci weterana. Tak to wyszło Szydło z worka.
Cóż, nie można całkowicie wykluczać, że pani Szydło nie rozumiała do końca co mówi. Może i ona jest trzy poziomy niżej od prezessimusa. Ale jednak pani wiceprzewodnicząca PIS Szydło, dała inteligencji popis szczególny. Nazywać polskiego żołnierza, ciężko rannego w Afganistanie gadżetem, no to trzeba być, no brakuje mi słów, no to trzeba być Szydło.
Ja chciałem w tym miejscu nisko pokłonić się upudrowanemu i pani Szydło. Tak szybko przywrócili mi oboje wiarę w partię PIS, tak szybko postanowili pokazać publice jakie jest jej prawdziwe oblicze. Brawo!
Tak, żeby do końca nie robić sobie jaj z upudrowanego i pani Szydło, trudno nie zauważyć, że może istotniejszym podziałem w Polsce, niż podział na PO i PIS, jest podział na ludzi choćby w miarę przyzwoitych i na zwykłych padalców.
Szczerze mówiąc doskonale rozumiem ludzi, którzy mają wielkie, gigantyczne pretensje do Platformy. Którzy mają poczucie zawodu. Tak, rozumiem ich. Niestety, wciąż to niestety, alternatywą, jedyną realną alternatywą, jest partia upudrowanego i pani Szydło. Partia, w której upudrowany chamuś traktuje panią premier rządu RP jak kuchtę, partię, w której pani Szydło traktuje bohatera jak gadżet.
Warto pamiętać o tej alternatywie.,
I teraz, co najważniejsze. Już chyba nikt nie ma wątpliwości co powiedział panu Tuskowi pan Kaczyński. On nie powiedział "Nie wierz, że cię nienawidzę". Powiedział "Nie wiesz, że cie nienawidzę". Otóż Tusk wie. My też wiemy. Zero zdziwień. Partia miłości bliźniego i wartości chrześcijańskich najmocniejsza jest w nienawiści. Tylko głupiec może o tym zapomnieć.
