Jak już tu napisałem wcześniej, marszałek Sikorski popełnił wielki błąd, nie dlatego, że kilka lat temu nie powiedział publicznie o tym, o czym miał usłyszeć od Donalda Tuska w sprawie słów Władimira Putina, ale na tym, że powiedział to teraz. Pytanie brzmi: jak zareaguje na to Tusk. Oto, co przewiduję.
REKLAMA
Premier Kopacz zareagowała na słowa Sikorskiego i jego nieszczęsną dzisiejszą konferencję prasową dość dosadnie, a dziś może nawet zbyt dosadnie, bo nie jest rolą premiera obsztorcowywać drugą osobę w państwie. To prawda, tyle, że Ewa Kopacz jest też dziś de facto liderem PO, którą za niecałe cztery tygodnie czekają wybory.
Słowa Ewy Kopacz są sygnałem tego co powie Donald Tusk, choć to co on powie wynika głównie z logiki zdarzeń. A powie to, co musi powiedzieć, biorąc pod uwagę stanowisko, które za chwilę obejmie.
Tusk ma dwa wyjścia. Powiedzieć, że Sikorski zachował się nieodpowiedzialnie, jak plotkara z magla, a nie jak poważny polityk. Wyjście drugie, może słowa Sikorskiego potwierdzić. Jeśli to zrobi zafunduje sobie pełny bigos. Opozycja w Polsce znowu się na niego rzuci, Krem podda go totalnej krytyce, a przywódcy unijni uznaliby, że z Tuskiem jako szefem Rady Europejskiej popełnili mega błąd.
Wybór jest prosty, prawda? Nie ma właściwie wątpliwości, że Tusk nie ma wyjścia. Za chwilę zobaczymy jak były premier zada byłemu szefowi dyplomacji i obecnemu marszałkowi potężny cios. Prawdopodobnie boleśnie go zdezawuuje, może nawet upokorzy.
W efekcie Sikorski straci twarz, a może i stanowisko. A jeśli coś dzierżoną w jego ręku marszałkowską laskę ocali, to chyba tylko niechęć PO do wszczynania potężnej awantury przed wyborami.
Przy okazji, jeśli prawdziwy jest scenariusz prezydenckich aspiracji Tuska, które miałyby się zrealizować po jego powrocie z Brukseli, Tusk może upiec dwie pieczenie. Zrewanżować się Sikorskiemu za zafundowanie mu idiotycznej i trudnej sytuacji i szalenie go politycznie osłabić dowodząc, że Sikorski jest człowiekiem po prostu niepoważnym.
Na razie to moje przewidywania. Czy się sprawdzą? Tego dowiemy się prawdopodobnie w ciągu najbliższych 48 godzin.
