Tydzień po katastrofalnym wystąpieniu pana Dudy na konwencji PIS, które niektórzy określili ze znanych tylko sobie powodów jako świetne, wystąpienie kandydatki SLD, Magdaleny Ogórek jest dość powszechnie krytykowane. W porządku, można wystąpienie pani Ogórek krytykować, ale na tle żałosnego Dudy wypadła ona całkiem przyzwoicie.
REKLAMA
Uprzejmie proszę o wskazanie w którym konkretnie punkcie kandydat Duda był lepszy niż pani Ogórek. Duda nie przeczytał niestety konstytucji i występował jakby był kandydatem na premiera, a nie na prezydenta. Obiecywał wszystko wszystkim, jak jakiś neo Leppero - Wrzodak. O sprawach, którymi prezydent powinien się zajmować, czyli o kwestiach zagranicznych i obronności, nie powiedział ani słowa. Stale powoływał się natomiast na Lecha Kaczyńskiego jakby zapominając, że zdaniem ogromnej większości Polaków, co pokazywały sondaże, ta prezydentura była, niestety, pośmiewiskiem.
Duda zaprezentował więc wielką pasję, z którą opowiadał straszne dyrdymały. Pani Ogórek mówiła o wiele sensowniej. Nie zapowiedziała obniżenia wieku emerytalnego, ale stwierdziła, że decyzja w tej sprawie powinna należeć do wszystkich. Nie atakowała brutalnie prezydenta Komorowskiego, stwierdziła za to, do czego jako kandydatka młoda ma prawo, że prezydentura nie powinna być formą luksusowej emerytury.
Nie obiecywała gruszek na wierzbie, ale wyliczyła ograniczenia, z którymi spotykają się dziś młodzi ludzie. Lista nie jest może oryginalna, ale w większości jest prawdziwa.
Pani Ogórek popełniła pewien komiczny błąd mówiąc, że nie zawaha się zadzwonić do Putina, co internauci skwapliwie wykpili. No fakt, Putin wodzi za nos Obamę i Merkel, więc prawdopodobieństwo, że nagle okiełzna go Ogórek jest umiarkowane. Ale nic strasznego Ogórek nie powiedziała. Skompromitował się za to Duda stwierdzając dwa tygodnie temu, że nie wie czy nasze wojska nie powinny być wysłane na Ukrainę.
Magdalena Ogórek nie powinna dłużej unikać dziennikarzy, bo robi to fatalne wrażenie. Ale, przyznaję szczerze, o wiele gorsze wrażenie robią na mnie kolejne wystąpienia Dudy. Gdy stoi przed kopalnią i maluje jakieś idiotyczne paralele między tragedią Wujka a sytuacją górników z JSW. Albo dzisiaj, gdy w swym spocie opowiada, że pomoże nam zbudować Polskę ze zgliszcz? Ze zgliszcz? Panie Duda, z ruin, to musielibyśmy Polskę odbudowywać, jakby pan parę lat porządził w duecie ze swym prawdziwym szefem.
Oczywiście ani Magdalena Ogórek, ani pan Duda nie mają kwalifikacji, by pełnić urząd prezydenta. Ale pan Duda zdaje się stanowić o wiele większe zagrożenie. Jest typowym wyrobem Hofmanopodobnym. Ta sama buta, arogancja i zadowolenie z siebie. Ta sama cyniczna gotowość powiedzenia każdego idiotyzmu.
Rozumiem, że PIS-propagandyści zawsze będą wychwalać Dudę, a wielu komentatorów, z naszymi dzielnymi feministkami na czele, walić będzie w Ogórek, fatalnego Dudę oszczędzając. Otóż pani Magdalena Ogórek wystąpiła dziś na trójkę. Za swój zeszłotygodniowy "rewelacyjny", a dokładniej śmieszny występ, a tym bardziej za kolejne swe występy, Duda zasługuje na pałę.
