Kubo, przegiąłeś. Wiem, rzucili się na Ciebie wszyscy, więc uważasz, że jak przeprosisz, to dasz satysfakcję swoim wrogom i zaprosisz ich do tego, by - już za Twoją zgodą po Tobie jeździli. Oczywiście wiem, że nie jesteś ani rasistą, ani seksistą, ani Ukrainofobem. Wiem, ale inni tego nie wiedzą.
REKLAMA
Rozumiem też, że Twoja audycja nie miałaby sensu, gdybyś czasem nie pojechał po bandzie. Grzecznych miernot jest bez liku, Wojewódzki jest jeden.
Nie dlatego, że jest błaznem, błaznów nie brakuje. Raczej dlatego, że jest błyskotliwy i fajnie błaznuje. Tym razem błaznowaliście nie fajnie.
W efekcie wylądowaliście po drugiej stronie bandy. Jak przeprosić, by nie dać satysfakcji tym, którzy chcą nie Twoich przeprosin, ale Twojej głowy? Nie wiem.
Ale jak chcesz pokazać, że jesteś tak błyskotliwy jak myślę, że jesteś, to na pewno coś wymyślisz. Powinieneś.
Tomek.
