Dwóch panów z PIS, jeden eurodeputowany, a drugi polskodeputowany postanowiło z charakterystyczną PIS-owską błyskotliwością i wyrafinowaniem skomentować złote medale polskich olimpijczyków. Sorry, ale muszę zacytować, bo mi znowu ktoś powie, że manipuluję i przekręcam.
REKLAMA
Więc cytat nr 1 z eurodeputowanego PIS-u Janusza Wojciechowskiego: "Majewski przed Niemcem, Zieliński przed Rosjaninem(...)wspaniale, że nasi wygrali, ale ważne też z kim wygrali(...)za Zielińskim Rosjanin, co miał coś diabelskiego w oczach(....). Za Majewskim młody Niemiec z zadartym nosem".
Teraz cytat numer 2 z posła Zbigniewa Girzyńskiego z PIS-u: "dwa złote medale cieszą bardzo, a widok przegranego Rosjanina w ciężarach i Niemca w pchnięciu kulą jeszcze bardziej. Bo taki już jestem, że Niemców i Ruskich nie lubię".
Poseł ma oczywiście prawo nie lubić Niemców i Rosjan, tak jak ja mam prawo nie lubić kretynów.
A teraz w związku z tymi cytatami kilka pytań.
1. Czy ci dwaj tak na poważnie, oni naprawdę tak myślą?
2. A może z pełnym cynizmem grają na polaczkowatych kompleksach?
3. A może ich cynizm jest uzasadniony, bo część gawiedzi taki bełkot kupuje?
2. A może z pełnym cynizmem grają na polaczkowatych kompleksach?
3. A może ich cynizm jest uzasadniony, bo część gawiedzi taki bełkot kupuje?
Cóż, za chwilę jacyś zwolennicy PIS-u napiszą w komentarzach, że ja mam obsesję PIS-u. Ale słowo daję, to nie ja napisałem tym panom ich komentarze, to naprawdę ich własne słowa, które wskazują, że są albo cymbałami albo szowinistami albo jednocześnie cymbałami i szowinistami, bo przecież wcale to się nie wyklucza.
