Naprawdę bardzo rozbawiło zwolenników prawicy, PiS-u w szczególności, unicestwienie zagrożenia potencjalnie tragicznego w skutkach zamachu, którego ofiarą mogli paść posłowie, a być może także premier i prezydent. Tomasz Machała jest tym rechotem zdziwiony. Ja, ponieważ znam albo przynajmniej obserwuję rechoczących, zdziwiony wcale nie jestem.
REKLAMA
Jeśli nie ma żadnych dowodów na zamach i wysadzenie w powietrze prezydenckiego samolotu, to oni znajdują trotyl, którego nie było. Jeśli są dowody na przygotowywanie zamachu, to PiS-klaki mają ubaw. Jeśli zamordowany został pracownik biura poselskiego PiS, to dowodzi sprzyjającej zbrodni atmosfery, którą stworzyła Platforma. Jeśli szaleniec chciał zamordować kilkaset osób, to nasi niepokorni prawicowcy boki zrywają.
Jeśli ktoś mówi o przemyśle pogardy rozkręconym przez PO i wrogie media, to PiSklaki w oburzeniu marszczą czoła. Jeśli oni sami rozkręcają wielki przemysł nienawiści, to jest to niepokorna działalność patriotyczna.
Oczywiście prawdziwe jest zagrożenie dla wolności słowa w Polsce. Widzę w telewizji Lisickiego, w radiu słyszę Karnowskiego, w gazecie czytam obu i wielu innych, co jest dowodem, że mają zamknięte usta. Jeśli zaś mówi się o zagrożeniu nacjonalizmem, szaleństwem, populizmem, to jest to robienie wideł z igły, i masowe antysemickie wpisy szczególnie na prawicowych portalach nic nie znaczą.
Na szczęście Polacy są mądrzy, co pokazują ostatnie sondaże. Ugrupowanie radykałów, zajętych głównie szczuciem na siebie Polaków, jest sprowadzona do coraz bardziej właściwych rozmiarów. 18% to wciąż dużo, ale można już spać w miarę spokojnie.
