Brukowe portale internetowe z jakimś obsesyjnym zainteresowaniem zajmują się kobiecą urodą. Dołączył do nich jakiś czas temu portal Wirtualna Polska, niegdyś poważny, dziś nie przez przypadek żeniony z portalem Pudelek.
REKLAMA
Obsesja portalu WP jest dziś widoczna jak na, no może nie dłoni, ale na łapie. Na głównej stronie portalu zdjęcie Joanny Racewicz, której zarzucają, że jest "do bólu sztuczna". Nie wiem kto pracuje w tym portalu, ale nie są to raczej poloniści. Zasób słownictwa na poziomie pierwszej gimnazjalnej, językowe kalki, najbardziej zużyte związki frazeologiczne.
Trudno się więc dziwić, że także na stronie głównej portal WP składa hołd i swej obsesji pudelkowej i marnej polszczyznie. Jest więc zdjęcie Moniki Olejnik a w tytule tekstu, że "została wyretuszowana do bólu".
W kiedyś naprawdę dobrym portalu zajmują się teraz nałogowo kobiecą urodą, nałogowo, bo w zeszłym tygodniu portal WP zajmował się z kolei urodą Grażyny Torbickiej, której wyglądem był "zaniepokojony". Ciekawe, że wystarczy istnienie jakiejś atrakcyjnej kobiety, by portal WP był zaniepokojony, najczęściej do bólu.
Państwo z WP, zapewne najbardziej urodziwe towarzystwo w okolicy, serwują więc nam zwykłe seksistowskie chamstwo. Polska jest tu może i wirtualna, za to chamstwo absolutnie realne, rzekłbym, cytując klasyków z WP, realne do bólu.
I pewnie nie warto byłoby o tym w ogóle wspominać, gdyby nie to, że to serwowane milionom chamstwo ma ostatnio wielu naśladowców. Pan Ziemkiewicz sugeruje chorej na raka Korze, by zażyła narkotyk, pan Michalkiewicz pisze o chwilowo nieczynnych obozach śmierci, a inny prawicowy dżentelmen, redaktor Warzecha, daje upust swoim kompleksom jeżdżąc po Owsiaku.
Ale rozumiem tę metodę, dzień w dzień serwować Polakom prostactwo, szczuć ich przeciw komukolwiek, niech się lud zrelaksuje klikając i pomstując. Lud sobie używa, my zarabiamy, interes się kręci.
Szkoda tylko, że portal WP albo inny Pudelek nie zamieszcza zdjęć autorów tekstów. Ich pozabiznesowe motywy stałyby się wtedy, cóż, do bólu oczywiste.
Za chwilę za ten tekst oberwę. Tradycyjnie na portalu WP zobaczę swoje zdjęcie, najlepiej w jakiejś idiotycznej pozie, szczucie udaje się wtedy lepiej, bo przecież trzeba się odwołać do najniższych instynktów czytelników. Mi to jednak, że tak powiem...., no obojętne mi to, tak to ujmijmy.
Gdy jednak za chwilę po raz tysięczny padnie w jakiejś dyskusji pytanie "skąd w Polsce tyle chamstwa" proponuję po prostu wejść na stronę główną portalu WP. Wystarczy za odpowiedź.
