
Żądanie by premier przerwał urlop, ponieważ prokurator w Poznaniu strzelił sobie w policzek i kilkanaście godzin po tym udzielał już wywiadów w mediach, uważałem za idiotyczne. Podobnie traktuję rozliczanie Tuska za urlop. I mam nadzieję, że po dzisiejszej konferencji temat jest zakończony.
Informacja Kancelarii Premiera
arosław Kaczyński, były Prezes Rady Ministrów za rok 2006 wykorzystał 9 dni (z przysługujących mu proporcjonalnie 13 dni) urlopu wypoczynkowego. W roku 2007 wykorzystał 17 dni a za niewykorzystany urlop w wymiarze 18 dni wypłacono mu ekwiwalent pieniężny. Pan Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów: - w roku 2007 nie wykorzystał żadnego z przysługujących mu 5 dni urlopu wypoczynkowego; - w 2008 r. wykorzystał 11 dni; - w 2009 wykorzystał 10 dni; - w 2010 r. wykorzystał 9 dni; - w 2011 r. wykorzystał 5 dni urlopu wypoczynkowego.
Mam też nadzieję, że dziennikarze przestaną sobie w końcu robić żarty ze "słońca Peru" i podobnych historii. Chciałbym, żeby szef rządu Polski mógł wyjechać służbowo tam, gdzie uważa że są polskie interesy i nie musiał odpowiadać prasie na bulwarowe pytania. Szef rządu 24 gospodarki świata (wg innych szacunków nawet dwudziestej) powinien utrzymywać relacje nie tylko z najbliższymi sąsiadami.
