
Relacje w kanałach informacyjnych jeszcze nie ruszyły, ale nie mam złudzeń. Zmoknięci i zmarznięci reporterzy będą tak jak wczoraj sprzed Kancelarii Premiera relacjonować kolejne spotkania szefa rządu z ministrami.
REKLAMA
I Donald Tusk wie, że to ustawka i wiedzą to media. Nikt w tej grze nie ma złudzeń. Paweł Wroński z Wyborczej mówił rano w TOKu o "picu dla mediów", Jerzy Baczyński z Polityki wypowiadał się w podobny sposób. Jednocześnie dla wszystkich ten układ jest wygodny.
Dla mediów elektronicznych wygodny jest dlatego, że w dniach politycznej flauty konsultacje zagospodarowują ramówkę kanałów informacyjnych. Jest o czym mówić, a uwierzcie mi - temat do mówienia jest skarbem
Dla Donalda Tuska układ jest wygodny, bo premier na wiele dni dostaje możliwość bezpośredniej komunikacji z ludźmi. Codzienne konferencje prasowe pozwolą Tuskowi odzyskać kontakt z wyborcami. Ci od stycznia mieli rosnące poczucie, że szef rządu jest daleko. No więc teraz przez dwa tygodnie będą mogli mieć poczucie, że premier jest blisko. Bez przerwy w telewizorze w salonie.
