Rząd przygotował zestaw pytań i odpowiedzi w sprawie układu ACTA. Ale Polska nie wycofuje się z prac nad umową. I nie wycofuje się z planu jej podpisania. W najbliższy czwartek polski ambasador w Tokio podpisze porozumienie.
REKLAMA
- Umowa nie zmienia polskiego prawa- przekonywał na konferencji prasowej minister Michał Boni. Jego zdaniem ustawa tylko w 10% dotyczy krajowego prawa. W 90% bowiem jest w gestii wspólnego prawa unijnego.
Rząd chce nadrobić stracony czas. Dlatego od przyszłego tygodnia rozpoczyna nową akcję informacyjną. Ma punkt po punkcie przekonywać, że ACTA nie wprowadza żadnych nowych sankcji. Minister Boni przekonywał, że porozumienie wejdzie w życie dopiero gdy zostanie ratyfikowane przez polski parlament. I tak jednak Polska podpisze je w Japonii już w czwartek.
Ataki hakerów Michał Boni nazwał na konferencji zorganizowanymi aktami protestu. Powiedział, że powinny być one ścigane przez prawo. Administracja publiczna musi tymczasem ustalić "jednolite standardy zarządzania stronami". Czyli jednolite normy bezpieczeństwa.
Na konferencji po spotkaniu z Donaldem Tuskiem wystąpił też minister kultury Bogdan Zdrojewski. Przekonywał, że prace nad porozumieniem ACTA nie odbywały się po kryjomu. Minister Zdrojewski przypominał, że w trakcie konsultacji porozumienie ACTA nie napotkało żadnej krytyki. Został też bez uwag przyjęty w Sejmie.
Michał Boni wyrażał ubolewanie, że dyskusja o ACTA nie była dotąd pełna. Wyraził szacunek wobec protestujących. Bogdan Zdrojewski dodał, że od czwartku, czyli od podpisania, Polska ma rok na ratyfikację porozumienia. W tym czasie "wszystkie kwestie muszą być wydyskutowane". Zdrojewski przyznał, że zabrakło pełnej informacji, a ACTA była dotąd zbyt tajemniczym dokumentem.
