Janusz Palikot wymyślił w weekend "likwidację państwa polskiego". Chce skasować godło, flagę, hymn i język. Pomyślałem, że to tak absurdalne, że śmieszne. Właśnie zobaczyłem jednak, że Jarosław Kaczyński plan Palikota zaczął realizować. Kawałek po kawałku lider PiS likwiduje państwo polskie.

REKLAMA
Nie sądziłem, że Palikota i Kaczyńskiego może połączyć jakikolwiek polityczny plan. Tam jednak gdzie Palikot proponuje "likwidację" Jarosław Kaczyński osobiście wprowadza zamienniki państwa polskiego. Jest to więc twórcze przetworzenie pomysłu Palikota przez lidera prawicy.
Z niedawnego tekstu w Newsweeku wiemy, że Jarosław Kaczyński nie korzysta z ochrony BOR, ale stworzył własną kompetentną służbę ochrony opartą na byłych żołnierzach GROM. Ponieważ nie ma dostępu do willi premiera na Spacerowej w Warszawie, to ma swoją własną. I to nie jedną ale dwie w pobliżu placu Wilsona na Żoliborzu.
To dopiero początek. Przeczytałem właśnie w "Uważam Rze" wywiad z Adamem Hofmanem. Rzecznik PiS mówi o jesiennej ofensywie Prawa i Sprawiedliwości:

Adam Hofman o "expose" Jarosława Kaczyńskiego

Mogę ujawnić, że kiedy Donald Tusk wygłosi w przyszłym tygodniu w Sejmie expose, my nie będziemy tam odpowiadali przy gwizdach Palikota i bierności marszałek Kopacz. Prezes Kaczyński poza Sejmem wygłosi własne expose. (...) Plan naprawy, konkretne projekty, konstruktywne propozycje, słowem - poważna oferta dla Polaków.


A więc Jarosław Kaczyński już niedługo będzie miał własny Sejm i własne expose. Do tej pory termin "expose" był zarezerwowany dla wystąpienia szefa rządu przed Sejmem po wyborach. Donald Tusk z mediami rozciągnął to do określenia ważnego wystąpienia. Jarosław Kaczyński z Adamem Hofmanem idą dalej. Expose to, ich zdaniem, wystąpienie lidera opozycji na uchodźstwie do grupy swoich zwolenników i dziennikarzy.
Realizując dalej plan Palikota, Jarosław Kaczyński powinien zacząć zwoływać własny Sejm. Sekretarzem obrad zrobić radnego Maciejowskiego, marszałkiem Marka Suskiego. I przed tym Sejmem, który zbierałby się w jednym z budynków jednej z fundacji stworzonych przez PiS, prezes Kaczyński przedstawiałby plany swojego gabinetu i projekty ustaw. W Anglii nazywają to "gabinetem cieni". W Polsce byłby to (zdaniem Kaczyńskiego) jedyny, prawdziwy gabinet Rzeczpospolitej. Bo rządem "cieni" jest najwyraźniej wedle Kaczyńskiego gabinet Tuska.
Kolejne elementy własnego państwa są także coraz bardziej na miejscu. PiS przejmuje Gazetę Polską, ma więc już własne medium. Pierwsze, ale niekoniecznie ostatnie. Wraz z coraz bardziej dramatycznymi wezwaniami serwisu braci Karnowskich o kupowanie kubków, będzie rosła presja na dalsze inwestycje PiS w obszarze mediów. Za nimi pójdą inwestycje w firmy badające opinię publiczną. Jarosław Kaczyński wielokrotnie demonstrował niezadowolenie z dostarczanych przez nie wyników. PiS ma środki, aby to zmienić.
Co jeszcze zostaje z planu Palikota do realizacji? Flagi Jarosław Kaczyński nie będzie zmieniał, być może zażyczy tylko by czerwień była bardziej intensywna. Może w godle orzeł powinien trzymać krzyż? Do przemyślenia.
Wracając do "expose" prezesa PiS. Sejm jest w każdej demokracji właśnie tym miejscem, w którym liderzy polityczni wygłaszają przemówienia w najważniejszych sprawach. Jarosław Kaczyński nie raz i nie dwa lekceważył Sejm, nie pojawiał się na najważniejszych debatach, lekceważył ministra Sikorskiego i prezydenta Komorowskiego bojkotując debaty o polskiej polityce zagranicznej.
Prezes Kaczyński znudził się po prostu byciem na uchodźstwie. Teraz na tym uchodźstwie z rosnącą energią organizuje równoległe do państwa polskiego struktury.