fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta

Polska ambasador podpisała dziś w Tokio porozumienie ACTA. To na pewno nie kończy walki o traktat. Ani walki prawnej, ani politycznej. Jarosław Kaczyński poparł właśnie referendum w sprawie paktu o prawach autorskich.

REKLAMA
Prawo i Sprawiedliwość przyłączyło się do rosnącego społecznego ruchu, żądającego referendum w sprawie ACTA. Ten ruch to w tej chwili ponad 300 tysięcy ściągniętych z internetu wniosków i ponad 50 tysięcy wypełnionych i odesłanych do organizatorów akcji kwestionariuszy. Organizatorzy twierdzą, że mają już około 200 tysięcy wypełnionych wniosków.
Jarosław Kaczyński przyznał na konferencji w Warszawie, że nie studiował dokładnie porozumienia ACTA. Ale uznaje za niepokojące plany kontroli informacji w internecie. Kaczyński uznaje, że ACTA może ograniczać wolność słowa w sieci, co ma także "polityczne znaczenie". Według prezesa PiS porozumienie ACTA to "oligarchizacja sprowadzająca obywateli do manipulowanych jednostek, a demokrację do fikcji".

Wikipedia o sposobach ogłoszenia referendum

Konstytucja i ustawa o referendum ogólnokrajowym wyróżniają trzy rodzaje referendum ogólnokrajowego: 1. referendum w sprawach o szczególnym znaczeniu dla państwa, 2. referendum w sprawie wyrażenia zgody na ratyfikacje umowy międzynarodowej 3. referendum w sprawie przyjęcia ustawy zmieniającej Konstytucję RP. Zgodnie z Konstytucją RP referendum może zarządzić: 1. Sejm RP bezwzględną większością głosów w obecności przynajmniej połowy ustawowej liczby posłów; 2. Prezydent za zgodą Senatu (przy warunkach jw.) Referendum ogólnokrajowe jest wiążące przy frekwencji powyżej 50%. CZYTAJ WIĘCEJ


Jak Jarosław Kaczyński może wypowiadać się tak krytycznie o dokumencie, którego nie zna i nie czytał? O to spytał na konferencji Tomasz Skory z RMF FM. Prezes PiS odpowiedział, że o ACTA jest tak dużo w mediach, że wiedza którą posiada jest wystarczająca.
Z pewnością prezes PIS wie także, że na referendum nie ma szans. Opozycji nie uda się zebrać w tej sprawie bezwzględnej większości głosów w Sejmie.