Łukasz Gibała odszedł z Platformy w niezbyt ładnym stylu. Jego koledzy z parlamentarnego zespołu do sprawy wolnego rynku (albo jakoś tak) dowiedzieli się o decyzji tylko 15 minut przed konferencją Gibały z Januszem Palikotem. Nie tłumaczy to jednak ich reakcji. Tak jednym słowem, to nazwałbym ją tanią.

REKLAMA
Wczoraj Łukasz Gibała był kolegą z partii. Dziś, gdy przestał nim być, posłanka Platformy Agnieszka Pomaska napisała na Twitterze: Poszedł swój do swego. Ciekawe, kiedy zrozumieją, ze za kasę nie wszystko można kupić i ze polityka to gra zespołowa a nie cyrk egocentrykow.
Bardzo miły był także poseł Olszewski z Platformy, który nazwał Gibałę: cynicznym i bezideowym. Dodał także: Ma olbrzymie ambicje, ale niewielkie umiejętności, nie mógł sobie znaleźć do końca miejsca w Platformie. Nie żałuję, że go nie ma.
I wreszcie Małgorzata Kidawa Błońska: Poseł Gibała w ogóle nie pasował do Platformy, my znamy słowa: odpowiedzialność, solidarność, działanie grupowe, a te działanie są posłowie Gibale całkowicie obce, więc może w Ruchu Palikota - gdzie każdy jest indywidualistą, działa na własny rachunek - poseł poczuje się lepiej. To żadna strata dla Platformy.
Panie i panowie posłowie: Wybaczcie, ale wasza reakcja jest tandetna. Odszedł, to odszedł. Jego decyzja. Ale 5 minut po tym, gdy odszedł nie można nazywać go cynikiem i cyrkowcem i oznajmiać, że to żadna strata.
Domagam się więcej klasy podczas pożegnań.