Spędziłem dzień w drodze do i w drodze z Suwalszczyzny, gdzie w swoim wiejskim domu Janusz Palikot przeżył ostatni kryzys polityczny w koalicji Platforma - PSL. Nie był to jego wybór. Jak wiadomo w poniedziałek zachorował, miał gorączkę i tak się akurat złożyło, że gdy w Warszawie Tusk i Pawlak wysyłali groźnie oświadczenia, pod Suwałkami Janusz Palikot zbijał temperaturę. Nie tą polityczną.

REKLAMA
Pojechałem na Suwalszczyznę, żeby porozmawiać z Januszem Palikotem dla tygodnika Newsweek. Ta rozmowa w najbliższym numerze. Jakoś tak się składa, że kolejny raz rozmawiam z Palikotem w momencie jego przemian. Gdy rozmawiałem z nim do Wprost półtora roku temu, zbił podczas sesji fotograficznej okulary, które założył po Smoleńsku, by dodać sobie powagi. I w wywiadzie oświadczył: "Oszukałem Was, to wszystko była gra".
Teraz Janusz Palikot znów ogłasza przemianę. Jaką? Przeczytajcie w poniedziałek w Newsweeku. Mogę tylko napisać, że z tyłu zostawia swój Ruch, narzuca nowe tempo, a tych którzy nie nadążają krytykuje wprost i bezceremonialnie. Znów też Palikot zgadza się na wyjątkową sesję fotograficzną. Na miejscu był ze mną Filip Ćwik, laureat World Press Photo.
Tu zdjęcie backstage z Iphona. Jeszcze z udziałem dzieci, ale potem udało się je przekonać by zajęły się doprawianiem zupy ogórkowej i zostawiły ojca z Filipem.
logo

Przez półtorej godziny rozmawiałem z trochę jeszcze kaszlącym Januszem Palikotem zarówno o polityce, jak i o jego rodzinie. Ujawnia kilka ciekawych informacji z prywatnego życia. Ale najciekawsze rzeczy mówi oczywiście o polityce.
Czuliśmy się nieco osaczeni. Redaktorzy tabloidów uznali, że Palikot na Suwalszczyźnie jest tak ciekawym tematem, że wysłali na miejsce paparazzi. Leżeli na karimatach na wzgórzu i czekali aż poseł wyjdzie z domu. Ale poseł nie wychodził, bo wciąż nie jest całkiem zdrowy.
Czy żałuje, że nie był w Warszawie w momencie poważnego przesilenia politycznego? Nie nie żałuje. I ja się zgadzam. Po co pędzić do Warszawy i coś mówić na korytarzu, skoro i tak wszyscy o tobie mówią. Janusz Palikot bardziej żałuje, że przez przeziębienie uciekł mu wyjazd do Indii. Co tam miał robić? To też w wywiadzie.
Ja uważam, że Ruch Palikota jest w ważnym momencie. Konflikt Platforma - PSL wprowadza Janusza Palikota do gry. Wprowadza go do gry na pozycji, na której nie miał wcześniej szansy zagrać. Staje się bowiem jednym z ważniejszych rozgrywających. W rozmowie mówi o sobie używając nawet większych słów. Mówi, że posiadł umiejętność narzucenia tempa gry. Mówi też o stosunkach z Grzegorzem Schetyną po głośnym wywiadzie Schetyny w Gazecie Wyborczej. Schetyna, wcześniej zaprzysięgły wróg Palikota, powiedział, że nie ma wrogów na śmierć i życie i otworzył drogę do porozumienia. Co na to Palikot? Co mówi o swoich relacjach z Aleksandrem Kwaśniewskim? Nie mogę napisać więcej. Czytajcie Newsweeka w poniedziałek.