Napisałem kilka tygodni temu tekst o tym, że popieram Tadeusza Rydzyka w sporze z Krajową Radą. Niektórzy mówili mi wtedy, że zwariowałem. Myślę że teraz zmienią o mnie zdanie. Popieranie Rydzyka może bowiem zaoszczędzić kilka złotych w kieszeni. A to jest argument rozstrzygający nawet dla przeciwników Ojca Dyrektora. Nie mówiąc o takich sympatykach, jak ja.
REKLAMA
Tadeusz Rydzyk okazuje się lepszy niż wszyscy politycy. Kiedy oni w kampaniach wyborczych obiecują obniżkę podatków, Tadeusz Rydzyk ogłasza, że danin w ogóle nie należy płacić. Wybierz Radio Maryja i zamiast wysyłać do Urzędu Skarbowego, wysyłaj pieniądze do swojego banku. Głosuję więc na Rydzyka.
Inne elementy państwa Rydzyka też mi pasują. Nie masz samochodu? Dzwonisz do państwowego urzędu i ci podstawiają (jak minister Jurgiel). Nie masz pieniędzy (bo wydałeś nawet te z PITa)? Robisz publiczną zbiórkę. Masz robotę, która nie za bardzo pozwala ci prowadzić działalność gospodarczą? Są od tego stowarzyszenia, fundacje i koledzy. Podoba mi się też łatwość, z którą w kraju Ojca Dyrektora można zdobyć tytuł doktora.
Są też inne aspekty. Skoro żyjemy w kondominium i możemy nie płacić okupantowi Tuskowi pieniędzy, to może nie musimy przestrzegać też innych praw tego państwa. Dziś Tadeusz Rydzyk wzywa do niepłacenia podatków, może jutro wpadnie na mnie na drodze słuchacz Radia Maryja, który usłyszał z Torunia wezwanie by jeździć lewą stroną drogi. I który usłyszał, że 1/3 Sejmu taką uchwałę poparła.
Państwo PiS to nie tylko alternatywa intelektualna wobec państwa Platformy. Ale alternatywa coraz bardziej realna. Jeżeli jakaś część Polaków przestanie płacić podatki Urzędom Skarbowym Tuska i zacznie płacić składki Urzędowi Kaczyńskiego albo Rydzyka, to naprawdę będziemy mieli państwo podziemne i naziemne. Przekonaniu o byciu okupowanym rośnie. I naprawdę nie ma tu dobrych wiadomości. Wszystko wskazuje na to, że okupant choć ma sondażowe problemy, to będzie zajmował Wawel jeszcze przez prawie 4 lata.
