Pamiętacie być może szyderstwa, gdy w lutym 2012 roku minister sportu Joanna Mucha wystąpiła w wywiadzie radiowym. Mówiła w nim o III lidze hokeja. Nie ma III ligi hokeja, pytanie było dziennikarską prowokacją, na którą Mucha się nabrała. Ach, ile było szyderstw. Więc dlaczego teraz jest tak cicho, gdy nowy minister sportu pomylił Igrzyska Olimpijskie?
Pan jest narciarzem. Gdzie były ostatnie igrzyska zimowe?
Po Turynie było... O jejku....zaskakuje mnie pan pytaniem, ale zaraz panu odpowiem.
Zastanawiam się, czy narciarz nie jest zainteresowany, żeby pojechać w miejsce, gdzie były ostatnie igrzyska zimowe.
W Vancouver. Bardzo odległe miejsce. Zaskakuje mnie pan pytaniami, ale przypomniałem sobie. Przedtem Turyn, przed Turynem Lake Placid.
To co, pomyślał pan, żeby do Turynu albo Lake Placid pojechać na narty?
Chętnie jeżdżę, ponieważ w okolicach Turynu są świetne trasy narciarskie, bo to już Alpy.
Konrad Piasecki (któremu delikatnie zwrócę uwagę, że także nie złapał różnicy pomiędzy Lake Placid a Salt Lake City) nie dopytywał ministra Biernata ani o trzecią ligę hokeja, ani o problemy ekonomiczne szóstej ligi squasha, ani o kłopoty z murawą w piątej lidze piłki ręcznej.
