
Czy katastrofa kolejowa na Śląsku wpłynie na poparcie dla Platformy Obywatelskiej? Przed premierem i jego gabinetem trudne zadanie. Rząd musi bronić jednego z filarów swoich wysokich notowań – dobrego wizerunku Polski za granicą.
REKLAMA
W katastrofie kolejowej na Śląsku zginęło 16 osób a 58 jest rannych. Na Donalda Tuska już sypią się gromy ze strony opozycji. Premier jest oskarżany o to, że właśnie za jego rządów kolej straciła szansę na modernizację, bo nie wykorzystano gigantycznych unijnych środków. Jednak krytyka ze strony opozycji to i tak najlepsze, co może spotkać Donalda Tuska. Katastrofę opisuje bowiem także prasa zagraniczna, a to może oznaczać dla premiera poważne tarapaty. Rząd musi za wszelką cenę przekonać opinię publiczną, głównie zagraniczną, że polskie koleje są bezpieczne i przygotowane do EURO 2012.
Pierwsze doniesienia dotyczące przyczyn katastrofy wskazują na najlepszy możliwy scenariusz dla ekipy Tuska - prawdopodobnie zawinił człowiek w dyspozytorni ruchu, który szczęśliwie był trzeźwy. Wina nie leży więc po stronie zaniedbanej infrastruktury czy stereotypowego pijaństwa Polaka.
Rząd, aby uspokoić opinię publiczną, powinien nakazać przeprowadzenie drobiazgowej kontroli na trasach łączących miasta, w których będą rozgrywane mecze EURO 2012. W Polsce to z resztą standardowa praktyka - po zawaleniu się dachu hali wystawienniczej w Katowicach w 2006 mieliśmy w całej Polsce kontrole ilości śniegu na dachach, a po pożarze hotelu socjalnego w Kamieniu Pomorskim w 2009 sprawdzano zabezpieczenia przeciwpożarowe.
Dobrze byłoby też przedstawić opinie ekspertów i statystyki, które potwierdzą, że nasza kolej, chociaż mało nowoczesna, jest jednak bezpieczna (wypadki zdarzają się na kolei przecież bardzo rzadko).
Wszystkie dotychczasowe działania rządu na rzecz modernizacji kolei i statystyki dotyczące bezpieczeństwa powinny być dobrze opisane i zwizualizowane za pomocą multimediów, oraz przetłumaczone na najważniejsze europejskie języki. Tak przygotowane pakiety informacyjne mogłyby zostać rozesłane po instytucjach publicznych związanych z organizacją mistrzostw oraz zamieszczone na stronach internetowych związanych z EURO 2012, gdzie zagraniczni dziennikarze będą ich poszukiwać. Na pewno nie zaszkodziłby także bezpośredni kontakt kompetentnych przedstawicieli Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z zagranicznymi redakcjami, które podjęły temat polskiej katastrofy, tak żeby dziennikarze mogli rozwiewać swoje obawy co do bezpieczeństwa w polskich pociągach u źródła.
Oczywiście wszystkie działania PR należy podjąć dopiero po tym, gdy wszystkim ofiarom katastrofy oraz ich rodzinom zostanie udzielona niezbędna i należyta pomoc. Bez względu na słupki poparcia, dobro pokrzywdzonych przez los obywateli jest przecież najważniejsze – powinni o tym pamiętać zarówno rządzący, jak i atakująca premiera opozycja.
