
Lemingi to ulubione zwierzątka "prawicowych" publicystów, które według mitu do tego stopnia ulegają masowemu pędowi, że potrafią nawet popełnić zbiorowe samobójstwo. To zupełnie jak niektórzy politycy PiS...
REKLAMA
Leming piwny
Poseł Stanisław Pięta ogłosił na Facebooku bojkot piwa Paulaner, gdyż jego reklamę znalazł w "Gazecie Wyborczej":
"Ogłaszam przedświąteczny bojkot piwa Paulaner. Nie mam nic do piwa, ale menadżerowie firmy sprzedającej Paulanera w Polsce postanowili umieścić reklamę piwa w Wyborczej. To oznacza BOJKOT produktu. Kto daje zarobić Michnikowi i spółce sam niech pije swoje piwo. Oto mój wpis ze strony fejsbukowej Paulanera: (…) Reklamujecie się w Wyborczej? Jak wam nie wstyd?! Reklamujecie się w gazecie, która popiera zabijanie nienarodzonych dzieci, homomałżeństwa i esbecką agenturę. Nie pijemy już Waszego piwa. BOJKOT!!! Zaraz ogłoszę to na swoim profilu. Wesołych Świąt z Michnikiem!"
Genialny pomysł z tym bojkotem. Oby tylko w "GW" nie zaczęli reklamować się dostawcy prądu, bo poseł Pięta będzie musiał odciąć się od tego przydatnego medium. Aż strach pomyśleć co będzie, gdy podczas kampanii wyborczej ktoś ze sztabu PiS wykupi w "Wyborczej" reklamę, trzeba będzie złożyć partyjną legitymację...
Poseł Stanisław Pięta ogłosił na Facebooku bojkot piwa Paulaner, gdyż jego reklamę znalazł w "Gazecie Wyborczej":
"Ogłaszam przedświąteczny bojkot piwa Paulaner. Nie mam nic do piwa, ale menadżerowie firmy sprzedającej Paulanera w Polsce postanowili umieścić reklamę piwa w Wyborczej. To oznacza BOJKOT produktu. Kto daje zarobić Michnikowi i spółce sam niech pije swoje piwo. Oto mój wpis ze strony fejsbukowej Paulanera: (…) Reklamujecie się w Wyborczej? Jak wam nie wstyd?! Reklamujecie się w gazecie, która popiera zabijanie nienarodzonych dzieci, homomałżeństwa i esbecką agenturę. Nie pijemy już Waszego piwa. BOJKOT!!! Zaraz ogłoszę to na swoim profilu. Wesołych Świąt z Michnikiem!"
Genialny pomysł z tym bojkotem. Oby tylko w "GW" nie zaczęli reklamować się dostawcy prądu, bo poseł Pięta będzie musiał odciąć się od tego przydatnego medium. Aż strach pomyśleć co będzie, gdy podczas kampanii wyborczej ktoś ze sztabu PiS wykupi w "Wyborczej" reklamę, trzeba będzie złożyć partyjną legitymację...
Leming myśliwy
Artur Nicpoń, członek zarządu okręgowego PiS we Wrocławiu oraz wiceprezes Klubu Gazety Polskiej powiatu oleśnickiego na blogu pisał:
"Mam do Żydów stosunek dokładnie taki sam, jak do innych narodów. Na co dzień ich istnienie mnie nie interesuje. Mogą sobie być, mogą sobie zniknąć za sekundę i ja tego nawet nie zobaczę. Bo co mnie oni? Natomiast jak mi tu lezą i szkodzą Polsce, a przez to i mi, to mam dla nich tylko jedno - wypierdalać!"
Artur Nicpoń, członek zarządu okręgowego PiS we Wrocławiu oraz wiceprezes Klubu Gazety Polskiej powiatu oleśnickiego na blogu pisał:
"Mam do Żydów stosunek dokładnie taki sam, jak do innych narodów. Na co dzień ich istnienie mnie nie interesuje. Mogą sobie być, mogą sobie zniknąć za sekundę i ja tego nawet nie zobaczę. Bo co mnie oni? Natomiast jak mi tu lezą i szkodzą Polsce, a przez to i mi, to mam dla nich tylko jedno - wypierdalać!"
"Weź mi, jako prawnik, taką rzecz powiedz - mamy niby tę całą demokrację i liberalizm. Czy można w Polsce zrobić referendum nad projektem zastrzelenia Tuska i zbierać pod takim projektem podpisy? Żeby zastrzelenie go jak psa było legalne"
Kazanie komukolwiek "wypierdalać" nie jest dobrym marketingowo pomysłem. "Szczęśliwie" dla polityka PiS wulgaryzm blednie przy pomyśle strzelania do premiera.
Kazanie komukolwiek "wypierdalać" nie jest dobrym marketingowo pomysłem. "Szczęśliwie" dla polityka PiS wulgaryzm blednie przy pomyśle strzelania do premiera.
Leming sowietolog
Maciej Maciejowski, radny PiS w Warszawie po lądowaniu na brzuchu boeinga pilotowanego przez kpt. Wronę, na wieść o gratulacjach od Bronisława Komorowskiego, na Twitterze napisał:
"Miała być konf LOT ale to bydle musi sie podlansować, podziękuj swoim panom z Kremla pajacu"
Maciejowski później przeprosił, ale podtrzymał tezę, że prezydentem kierowała chęć przypodobania się opinii publicznej. Szkoda, że nie mógł tak napisać od razu, zachowując po prostu zasady kultury. Swoją drogą, radny PiS nie wyciągnął wniosków ze swojego postępowania. Po kolejnych wypowiedziach, dot. dziennikarza TVN i obrony honoru Polski przez kiboli został wykluczony z PiS.
Maciej Maciejowski, radny PiS w Warszawie po lądowaniu na brzuchu boeinga pilotowanego przez kpt. Wronę, na wieść o gratulacjach od Bronisława Komorowskiego, na Twitterze napisał:
"Miała być konf LOT ale to bydle musi sie podlansować, podziękuj swoim panom z Kremla pajacu"
Maciejowski później przeprosił, ale podtrzymał tezę, że prezydentem kierowała chęć przypodobania się opinii publicznej. Szkoda, że nie mógł tak napisać od razu, zachowując po prostu zasady kultury. Swoją drogą, radny PiS nie wyciągnął wniosków ze swojego postępowania. Po kolejnych wypowiedziach, dot. dziennikarza TVN i obrony honoru Polski przez kiboli został wykluczony z PiS.
Leming tropiciel żydów
Jan Mosiński, radny sejmiku z ramienia PiS i szef "Solidarności" w Kaliszu na Twitterze pisał:
"Szenfeld, kaliski żyd ma jakieś kompleksy"
"Kuczyński Waldemar, rzekomo kaliski żyd, członek PZPR, znawca wszystkiego wie najlepiej"
"Smolar - etatowy żyd, na UW asystent u Brusa, osławionego siepacza bezpieki. Coś więcej?"
"Pederasta Biedroń coś tam bąknął o konwencji ottawskiej"
Gdy czytam takie wpisy przypomina mi się skecz Roberta Górskiego z Kabaretu Moralnego Niepokoju "Telefon do ojca". Pada w nim zdanie, które chyba znakomicie pasowałoby do poglądów radnego Mosińskiego: "Tak tata, ja wiem, żydzi, Niemcy i pedały, trzech zaborców. Niemcy zabiorą nam ziemię, żydzi kamienice, a pedały nas wyr...". Ręce opadają.
Jan Mosiński, radny sejmiku z ramienia PiS i szef "Solidarności" w Kaliszu na Twitterze pisał:
"Szenfeld, kaliski żyd ma jakieś kompleksy"
"Kuczyński Waldemar, rzekomo kaliski żyd, członek PZPR, znawca wszystkiego wie najlepiej"
"Smolar - etatowy żyd, na UW asystent u Brusa, osławionego siepacza bezpieki. Coś więcej?"
"Pederasta Biedroń coś tam bąknął o konwencji ottawskiej"
Gdy czytam takie wpisy przypomina mi się skecz Roberta Górskiego z Kabaretu Moralnego Niepokoju "Telefon do ojca". Pada w nim zdanie, które chyba znakomicie pasowałoby do poglądów radnego Mosińskiego: "Tak tata, ja wiem, żydzi, Niemcy i pedały, trzech zaborców. Niemcy zabiorą nam ziemię, żydzi kamienice, a pedały nas wyr...". Ręce opadają.
Jak inaczej, niż pchającymi się ku medialnemu samobójstwu lemingami nazwać polityków, którzy w swoich internetowych kanałach komunikacji tropią żydów zwykłych i etatowych, chcą strzelać do Tuska, nazywają prezydenta bydlęciem albo chcą bojkotować piwo, bo znaleźli jego reklamę w "Gazecie Wyborczej"?
Potem przedstawiciele tej samej partii, której członkowie dokonują takich wpisów, będą żalić się, że są niszczeni przez media. Na pewno politycy PiS utrudniliby "wrogim mediom" zadanie nie podkładając się regularnie kontrowersyjnymi wypowiedziami. Na szczeblu centralnym działacze PiS oczywiście nie tropią żydów i nie chcą strzelać do premiera, ale raczą opinię publiczną wypowiedziami o niemieckich redakcjach czy zagrożeniu demokracji, wolności słowa i zdradzie państwa. Przyczyn swoich niepowodzeń zawsze warto szukać przede wszystkim u siebie.
