
Parkujesz auto pod własnym domem? Płać 120 zł. Oglądasz TV? Płać 200 zł. Jeździsz komunikacją miejską? Kupuj nowe, droższe bilety. Zastanawiam się, czy państwo daje coś w zamian za te i inne podwyżki?
REKLAMA

Parkujesz auto pod własnym domem? Płać 120 zł. Oglądasz TV? Płać 200 zł. Jeździsz komunikacją miejską? Kupuj nowe, droższe bilety. Zastanawiam się, czy państwo daje coś w zamian za te i inne podwyżki?