Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Po wyborach parlamentarnych wiele przesłanek wskazywało na to, że Sojusz Lewicy Demokratycznej i Ruch Palikota są skazane na walkę na śmierć i życie, bo w Polsce nie ma miejsca na dwie lewicowe partie.

REKLAMA
Oba ugrupowania zdobyły w wyborach łącznie 18% głosów. Wynik niezbyt imponujący, taki spokojnie mogłaby uzyskać jedna lewicowa formacja - wyborcy, którzy dali 10 lat wcześniej wielkie wyborcze zwycięstwo SLD przecież nie wyparowali. W dodatku mapy poparcia obu ugrupowań są niemal tożsame. Obraz śmiertelnej rywalizacji dopełniają wzajemne ostre ataki, przeciąganie liny przy okazji planowanego "kongresu lewicy", polityczne transfery i drobne uszczypliwości pomiędzy ugrupowaniami. Walka Ruchu Palikota i SLD jest jednak jak medal - ma dwie strony.
W ostatnim sondażu SMG/KRC, oprócz wysokiego spadku poparcia dla Platformy Obywatelskiej (11% w ciągu miesiąca!), można zauważyć wzrost notowań Ruchu Palikota o 4% i SLD o 2%. Oba lewicowe ugrupowania zyskały na kłopotach rządu i łącznie mają już 27% poparcia! Oczywiście pojedynczy sondaż nie może być podstawą prognoz, ale można w wyniku jego analizy postawić pewne pytania np. czy rywalizacja SLD i Ruchu nie napędza poparcia obu ugrupowaniom. SLD stało się dzięki konfliktowi bardziej wyraziste, oba lewicowe ugrupowania dzięki kolejnym sporom są częściej w mediach. Czy nie przypomina to, zachowując proporcje, rywalizacji PO i PiS, która pozwala obu partiom regularnie notować świetne wyniki wyborcze?
Dodatkowo w przypadku rywalizacji Ruchu Palikota i SLD możemy zaobserwować wzajemne uzupełnianie się elektoratów pod względem wieku oraz wykonywanego zawodu. Według sondażu TNS OBOP dla "TVN24" przeprowadzonego w dniu wyborów 63% wyborców Ruchu Palikota to osoby w wieku 18-39 lat, a 64% wyborców SLD to osoby w wieku 40+. 19% elektoratu RP stanowili uczniowie i studenci, po 12% prywatni przedsiębiorcy, kierownicy i specjaliści oraz emeryci i renciści. Elektorat Sojusz w 28% stanowili emeryci i renciści, w 15% pracownicy administracji, w 12% kierownicy i specjaliści. Z jednej strony mamy więc partię ludzi młodych i przedsiębiorców, a z drugiej ugrupowanie emerytów i rencistów oraz pracowników administracji.
Może więc w Ruchu Palikota i SLD zadają sobie pytanie, nie jak wykończyć rywala, tylko jak, podtrzymując temperaturę sporu, doprowadzić do wyniku wyborczego, który pozwoli na wspólne rządy?