W ten weekend w moim życiu dominowała piłka nożna. Śledziłem uważnie rozgrywki w Ekstraklasie (wciąż bardzo ciekawie w tabeli). W sobotę odwiedziłem stadion w Bełchatowie. W niedzielę – byłem na turnieju młodych piłkarzy U-10.
REKLAMA
Piłkarze Korony Kielce wyszli na swój mecz w koszulkach „Stadion to nie teatr”. Fakt był komentowany szerokim echem. Chodzi o wsparcie dla kibiców, którzy dostają w Kielcach zakazy za wulgarne okrzyki. Rzeczywiście – nasze stadiony to nie teatry. Sędziego nie raczy się epitetem „kalosz”, ale krótszym i bardziej dosadnym. Własnych piłkarzy motywuje się okrzykiem „Drużyna grać…” z lapidarnym „mać” pozycji rymowej. Jest prosta zasada – im większa frustracja, bezsilność kibiców – tym więcej bluzgów z trybun. Sam też czasem coś rzucę…
Na stadionie w Bełchatowie – kilka razy poleciały wulgaryzmy – trudno. Taki urok. Ale na turnieju U-10 (dziesięciolatków i młodszych)??? Motywowanie młodych piłkarzy przez trenerów głośnymi wulgaryzmami??? Mówienie, który co sp…lił? Wyzywanie sędziego, bo nie zauważył ręki? Rodzice lżący dziesięcioletnich przeciwników?
Wielu trenerów motywuje dziesięciolatków bluzgami i opisywaniem tylko tego co zrobili źle. Byłem dziś świadkiem co najmniej kilku takich rozmów. Motywacja przez strach? Przez poniżenie? Łatwo będąc dorosłym pokrzyczeć na 10-latka. Łatwo odreagować tę swoją frustrację. Tylko potem co? Czego taki młody piłkarz się nauczy? Ale cóż. Stadion to nie teatr. Nawet na turnieju dziesięciolatków…
Na stadionie w Bełchatowie – kilka razy poleciały wulgaryzmy – trudno. Taki urok. Ale na turnieju U-10 (dziesięciolatków i młodszych)??? Motywowanie młodych piłkarzy przez trenerów głośnymi wulgaryzmami??? Mówienie, który co sp…lił? Wyzywanie sędziego, bo nie zauważył ręki? Rodzice lżący dziesięcioletnich przeciwników?
Wielu trenerów motywuje dziesięciolatków bluzgami i opisywaniem tylko tego co zrobili źle. Byłem dziś świadkiem co najmniej kilku takich rozmów. Motywacja przez strach? Przez poniżenie? Łatwo będąc dorosłym pokrzyczeć na 10-latka. Łatwo odreagować tę swoją frustrację. Tylko potem co? Czego taki młody piłkarz się nauczy? Ale cóż. Stadion to nie teatr. Nawet na turnieju dziesięciolatków…
