Brawo! Wziąłeś udział w pierwszym warsztacie!
Brawo! Wziąłeś udział w pierwszym warsztacie!

Gamifikację odkryłem przypadkiem. Właściwie to odkrywałem ją po kawałku. Najpierw na jakimś szkoleniu wprowadziłem zdobywane przez całe 2 dni punkty za różne zadania. Bez żadnej nagrody. Sam byłem zaskoczony jak mocno zadziałał na aktywność grupy tak prosty mechanizm. Zrobiłem pierwszy krok, nie wiedząc jeszcze, że to gamifikacja. Odkryty mechanizm zrozumiałem dopiero kilka lat później.

REKLAMA
Zacznijmy może od tego czym jest gamifikacja (gamification) zwana też grywalizacją czasem gryfiakcją. Najprościej mówiąc:
Gamifikacja to wykorzystanie mechanizmów znanych z gier do tego aby skłonić ludzi do jakichś konkretnych realnych działań.
Tak szeroka definicja pozwala włączyć w zakres pojęcia zarówno działania marketingowe, różnego rodzaju akcje społeczne, czy też najrzadziej wykorzystywane – gamifikowanie procesów wewnętrznych w firmie.
W Polsce najczęściej mówi się przede wszystkim o wykorzystwaniu mechanizmów gier na potrzeby działań marketingowych. Ostatnim głośnym przykładem jest wbudowanie systemu gamifikacji w nowy serwis transakcyjny mBanku – zdobywamy tam odznaki za różne typy działań – przelewy, lokaty itp. W ten sposób jako Klienci zachęcani jesteśmy do wykorzystania szerokiego spectrum usług banku. Tyle, że wykorzystanie marketingowe – to tylko jedna z możliwości.
Kiedy odkryłem, że punktowanie podczas szkolenia działa, nie wiedziałem jeszcze, że tak zaczynam przygodę z czymś, co nazywa się internal gamification. Przez kilka lat, wiele szkoleń ulepszałem metodę, dodawałem, zmieniałem i usuwałem kryteria tak aby osiągnąć optymalny założony efekt. Dodawałem odznaki za poszczególne aktywności wciąż nie wiedząc jak nazywa się to co robię. Po prostu udoskonalałem to co dobrze działało. Dopiero potem – kiedy zacząłem się uczyć czym jest gamifikacja zacząłem rozumieć, że metoda, która wydawała mi się intuicyjna jest ładnie opisana i skodyfikowana. Dzięki temu wyszedłem poza szkolenie – w proces gamifikacji cyklu szkoleniowego. Najpierw zrobiłem grę z zestawu dwóch kolejnych szkoleń – okazało się, że ludzie w biurze – pomiędzy szkoleniami wciąż grają „w grę”. Zdobywają punkty, zdobywają odznaki i to co było na szkoleniu bardzo aktywnie żyje w firmie. Świetnie zadziałało utrwalenie efektów szkolenia (zmian zachowania, nowych sposobów działań). W tej chwili projekt przeskalowałem – niech przemówią liczby: ponad 100 menedżerów, cykl 6 szkoleń w ciągu pół roku plus liczne działania pozaszkoleniowe. Dzięki prostym mechanizmom uzyskujemy bardzo wymierne efekty – wyrażone liczbowo – bardzo wysokie wyniki zaangażowania uczestników procesu.
Gamifikacja wyszła już z działów marketingu i sprzedaży. Rozlewa się na działy HR czy administracji przynosząc konkretne efekty – najczęściej w postaci podejmowania przez pracowników konkretnych zachowań. Jest obecnie jednym z najciekawszych i najgorętszych trendów szkoleniowych.
ABC gamifikacji:
3F (Fun, Feedback, Friedns,) – gra ma sprawiać radość, dawać informację zwrotną z działań i możliwość porównania się z przyjaciółmi – innymi uczestnikami zabawy
LPB (Leaderboards, Points, Badges) – warto stworzyć aktualny ranking gry, kryteria punktów, które można zdobyć i powiązane z nimi odznaki za działania.