Nie mam wątpliwości, że to wartościowy sportowy tekst roku, choć EURO i Igrzyska Olimpijskie przed nami. Byłem przekonany, że tekst wywoła burzę. Fragmenty komentarza moim zdaniem powinny być cytowane w przeglądach prasy we wszystkich stacjach radiowych, telewizyjnych, na portalach internetowych. Wyobrażałem sobie, że to fantastyczny temat do audycji publicystycznych, rozmów dnia itd. Ale tak się nie stało, bo lepiej pewnie wałkować i międlić co innego.
REKLAMA
A Wojciech Kuczok napisał w środowym Przeglądzie Sportowym świetny tekst. Więcej niż świetny. To niby list otwarty, do tych co rozrabiali w czasie piłkarskiego meczu Ruch Chorzów – Górnik Zabrze. Ale to list do wszystkich, nie tylko do tych co lubią sport, a piłkę nożną w szczególności. „ Jesteście frajerami” – znany literat zaatakował już w pierwszym zdaniu. Frajerzy to - zdaniem autora „Gnoju” książki, za którą Kuczok otrzymał Nagrodę NIKE – „ Wszyscy wy, którzy braliście czynny lub bierny udział w haniebnym sabotażu, który dokonał się w trakcie niedzielnych derbów … Wy, którzy zhańbiliście godło klubowe, czyniąc z Wielkiej Erki szmatę, mającą zakryć wasze żałosne przebieranki.” Ale Kuczok nie oszczędza innych i jego zdaniem frajerami na tym meczu byli i ci „… którzy patrzyliście podnieceni lub otępiali, a nie mieliście odwagi się sprzeciwić. Jesteście bandą frajerów”.
Kuczok to chorzowska sława. Chorzów kocha, a Ruch uwielbia. Ale stać go było na trafny komentarz dotyczący haniebnych chorzowskich wydarzeń. Tym komentarzem, zawstydza nas, dziennikarzy, kibiców, wszystkich. Zareagował wreszcie KTOŚ na to - co jest polską dżumą stadionową. Ten tekst powinien być czytany na wszystkich stadionach. Komentarz z Przeglądu Sportowego z 18 kwietnia 2012 roku powinien być przedrukowany w innych dziennikach i magazynach. Kuczok awanturnikom słusznie zarzucił, że pokazali „… na czym polega wschodnioeuropejski zaścianek i kibolska tandeta”.
Obawiam się, ze ci co zrobili rozpierduchę w czasie meczu nie przejmują się ostrymi słowami Kuczoka. Ale inni – nie tylko kibice na Śląsku powinni. Mam nadzieje, że list otwarty chorzowskiego INTELEKTUALISTY nie zostanie podchwycony tylko przez Kazimierę Szczukę, która nie ukrywała ostatnio, że piłka nożna to widowisko dla hołoty. Chociaż może się mylę, może awanturnicy jednak się odrobinę zawstydzą bo Wojciech Kuczok w końcowych słowach dramatycznego apelu zrozpaczonego kibica napisał: „… Jeśli kuracja sterydowa jeszcze wam nie skurczyła jaj, frajerzy, i spłodzicie kiedyś synów, wierzcie mi, że będą się za was wstydzić”. Mocno, śmiało, rozpaczliwie - Wojciech Kuczok apeluje o coś co na polskich stadionach jest niemożliwe????
Gratulacje dla autora! Gratulacje dla Przeglądu Sportowego! Będę chciał z Wojciechem Kuczokiem porozmawiać na ten temat w sobotniej Kronice Sportowej w Programie I Polskiego Radia. Mam nadzieję, że przyjmie zaproszenia na 22.30
