O autorze
Autor bloga http://marmolada.st/ Pisze, bo słyszał o sobie, że robi to wybornie. Wie o popkulturze niemal wszystko. W przyszłości ma ambicje zostać mesjaszem polskiej blogosfery. Chwilowo zajęty przedefiniowaniem związków między kulturą wyższą a lifestylem. W żadnym wypadku krytyk.

Śledź mnie: FACEBOOK

Po co nam blogerki modowe?

glamki.pl
Świat to okrutne miejsce. Oparte na stereotypach. Stygmatyzujące do bólu, a do tego pamiętliwe bardziej, niż urażona pierwszym małżeństwem pierworodnego Elżbieta II.


Nie ma zmiłuj. Powitanie Janukowycza chlebem i solą na kijowskim Majdanie traktować można w kategoriach bajki o Czerwonym Kapturku. Także Lars von Trier pożegnany honorową salwą podczas zeszłorocznego festiwalu w Cannes, czy noszony na rękach przez wiwatujący w Buenos Aires tłum Naymar (dzierżący w dłoni upragniony Puchar Świata) mieszczą się raczej w kategoriach kiepskiego sci-fi.


Nieprędko prezes Jarosław zostanie honorowym gościem na zjeździe Platformy, a demokratyczny kandydat porwie wyborców na wiecu w sercu Teksasu. Politycy, sportowcy, artyści. Kto, choć przez dziesięć minut, smakował sławy, zagryzał ją zapewne słodkim mianem persona non grata. Gdziekolwiek. I tak Wałęsa nie chciał biesiadować z Kwaśniewskim, Majka Jeżowska nie podbiła Hip Hop Kempu, a Marcin Tyszka pod rękę z projektantką Baczyńską nie kłaniał się kilku blogerkom modowym.

Jak to? Zapraszane na potęgę, na wszelkie celebryckie spędy dziewczynki marzące o podboju świata, zastały nagle szczelnie zaryglowane drzwi do rodzimego światka fashion. Nie mogły strzelić kilku fotek na jaśniejącej od loga sponsora „ściance” i zaznaczyć swej obecności na Instagramie. Dramat. A gdzie zimne zakąski, piąteczka z Zieniem i torba, z choćby najmniejszym gifcikiem?




I choć jeszcze mocno kulejący, niczym Suarez na początku maja, nieśmiało szczerzący zęby do zachodniego towarzystwa – i tak jest Everestem dla kilku blogerek, o nieokreślonych medialnie talentach. Polski świat mody, bo o nim mowa, w porównaniu z Mediolanem i Paryżem jest jak Sokół Tychy w starciu z Interem czy PSG. Bez wątpienia tworzą go w przeważającej większości ludzie bardzo zdolni. I chcąc nie chcąc, kilka dziewczyn, dla których jeszcze kilka lat temu glamour była co najwyżej bluzeczka z nadrukiem szeroko uśmiechniętej „Hello Kitty”.
Trwa ładowanie komentarzy...

TYLKO W NATEMAT

ELIZA MICHALIK 0 0Przestańcie mówić o “farmie trolli”. Oto, czym naprawdę jest afera w resorcie Ziobry
NOWE INFORMACJE 0 0Tak małżeństwo Szmydt wspólnie mogło niszczyć sędziów na Twitterze

DZIEJE SIĘ

0 0"Lodowiec cofnął się o 2 kilometry". Polak na własne oczy widział, co w Arktyce zrobiła zmiana klimatu
0 0Widać dym z kosmosu. Tak płoną lasy w Amazonii i na Syberii. To NIE JEST lokalny problem
0 0Jak ministerstwo mogło płacić za usługi trolli? Detektyw ujawnia możliwe scenariusze
SONDAŻ 0 0PiS jednak nie jest teflonowe? Tąpnięcie poparcia po wybuchu afery Piebiaka