
Kochamy afery. Aferki również. Najlepiej z pięć na miesiąc. Albo i sześć. Co z tego, że Durczok zdążył się już opatrzeć, dubajskie podróże polskich modelek to w gruncie rzeczy śmierdzący temat, a wypowiedzi Maryli Rodowicz od zawsze strawne były wyłącznie dla jej najwierniejszych groupies – JEST NOWY TEMAT! Może tym razem uda się zrobić z kogoś idiotę i to do tego publicznie! WOW! Już słyszę dźwięk otwieranego Russkoje Igristoje w pudelkowych i kozaczkowych redakcjach.
REKLAMA
Anna Wendzikowska nie wie kim był Jerzy Grotowski.
Kto?
Jerzy Grotowski.
Kto?
Jerzy Grotowski.
Podczas wywiadu z Sigourney Weaver polska dziennikarka przyznała się, że nie wie kim był Jerzy Grotowski. Internetowa opinia publiczna zatarła ręce. W końcu obcuje z Mistrzem na co dzień. Od najmłodszych lat większość ze świeżo upieczonych krytyków teatralnych, zamiast „Żółwi Ninja” zachwycało się zachowanymi jeszcze fragmentami przedstawień Teatru Laboratorium. Żyjemy Grotowskim na co dzień, wracając do jego dzieł w niemym zachwycie. Jak dobrze, że już weekend – jak tydzień temu zajrzymy na stronę Instytutu im. Jerzego Grotowskiego, a może nawet mimo kiepskiej aury, kłaniając się mistrzowi - wybierzemy się jego śladem do Wrocławia.
Zapędziłem się. Kończę wizytę w Matrixie.
Przeciętny odbiorca ostatnich newsów nie ma pojęcia o Grotowskim. O Grocie – Roweckim również. Nie wie, kto jest obecnie Marszałkiem Senatu, nie wymieni polskich noblistów, ba! - nie był w teatrze od dobrej dekady. Przypuszczam, że nie ma pojęcia kim jest Sigourney Weaver, chyba że akurat trafił na „Obcego” w dobrej promie na dnie dyskontowego koszyka. Wie za to doskonale, jakiej płci jest dziecko Wendzikowskiej, którą kieckę na wiosnę poleca Jacyków, a także przywołując w pamięci teatr - recytuje skład pierwszej edycji „Celebrity Slash”.
Od czasu Krystyny Jandy, chyba nikomu nie udało się wzbudzić tak zaciekłej dyskusji o stanie polskiego teatru i przedstawić polskiej młodzieży jego największego mentora. I za to powinniśmy być pani Ani niezmiernie wdzięczni.
Czy jako dziennikarka zatrudniona w telewizji śniadaniowej, ma prawo nie wiedzieć kim był Jerzy Grotowski? Jak najbardziej. Czy lepiej gdyby wiedziała? Oczywiście. Jako prawnik powinienem wiedzieć kim był Ulpian Domicjusz. No dobra – wiem. Czy gdybym nie miał o tym pojęcia, byłbym gorszy w tym co robię? Mało prawdopodobne.
Fantastycznie, że wszyscy kochamy teatr i pamiętamy o Grotowskim.
Ale podwójnie ceni się odwagę i umiejętność przyznania, że zwyczajnie tak nie jest.
