
Nie raz się zastanawiałam co spowodowało, że śpiewam tak a nie inaczej i jak to się stało, że z czteroletniej akordeonistki wyrosła wokalistka śpiewająca po swojemu dla niektórych w dziwaczny, nienaturalny a dla niektórych, niezwykły sposób. Na pytanie dziennikarzy dlaczego tak a nie inaczej odpowiadam: nie mogę zapamiętać tekstów piosenek i dlatego śpiewam bez tekstu, czyli mój garb stał się moim żaglem! Jest coś z tego, ale niezupełnie. Moja córka Kasia niedawno dość trafnie określiła mój styl śpiewania, tak konstatując: Mamuś (tak do mnie mówi od zawsze!) to jest zupełnie nieprawdopodobne, że twój styl śpiewania tak się przyjął a nawet zrobił przez Papayę światową karierę. Sekret tkwi w tym, że ty to robisz na 100%, z takim przekonaniem, że nikt nie odważy się ciebie wyśmiać, czy robić sobie z twojego śpiewania przysłowiowych jaj.
