Dziś (23.10) konferencją w Olsztynie podsumowałam kampanię wyborczą. To był dla mnie czas wytężonej pracy i intensywnej nauki. Teraz pozostaje tylko przeprosić wyborców za to, czego jeszcze nie udało się dokonać. I zbierać siły na nowe otwarcie nowej kadencji
REKLAMA
Z mobilnym biurem poselskim odwiedziłam większość gmin w okręgu wyborczym. Byłam i w Olsztynie, stolicy regionu, i w większych miastach jak Kętrzyn czy Giżycko, i w niewielkich wsiach w powiecie oleckim czy węgorzewskim. Wszędzie codziennie rozmawiałam z mieszkańcami. To nauczyło mnie wielu ważnych rzeczy. Przede wszystkim pokory i wiedzy, czego oczekują od posłów wyborcy. A nie oczekują wcale tak wiele. Chcą posłów, którzy będą ich słuchać i reprezentować w konkretnych sprawach. Nie chcą posłów - celebrytów, którzy po wyborach instalują się w Warszawie i w terenie słuch po nich ginie. Czasem trudno się dziwić, że rozczarowany wyborca zwraca się w stronę populistów.
Czasy jak wiemy są niełatwe, a w trudnych czasach nie ma miejsca na eksperymenty. W wyborach postawmy na ludzi sobie znanych, sprawdzonych w działaniu na rzecz dobra wspólnego. Patrzmy realnie - nikt nie jest idealny, każdy popełnia błędy. Ale nikt z całą pewnością nie dokona cudów, nie naleje z pustego w próżne.
Każdy z nas ma tylko jeden głos. Potraktujmy go jako inwestycję na przyszłość. Wybierzmy odpowiedzialnie.
