Rząd PiS zadecydował o dalszym zawieszeniu małego ruchu granicznego z Rosją. Na czym stracą najbardziej zwykli mieszkańcy Warmii i Mazur, a zyska najwięcej Kreml. Dlatego dziś (4.08) przygotowałam interpelację do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji o jak najszybsze wznowienie Małego Ruchu Granicznego z Obwodem Kaliningradzkim. Mam nadzieję, że mój apel nie pozostanie bez odzewu.
REKLAMA
Trudno jest mi zrozumieć decyzję ministra Mariusza Błaszczaka, bo w przeciwieństwie do niego znam doskonale specyfikę mojego regionu. I zdaję sobie sprawę, że najbardziej bolesne konsekwencje zamrożenia MRG poniosą zwykli mieszkańcy Warmii i Mazur. Szczególnie ci z przygranicznych miast jak Braniewo czy Bartoszyce, gdzie Rosjanie z Obwodu Kaliningradzkiego regularnie przyjeżdżali na zakupy.
Pewnie z perspektywy Warszawy tego nie widać, ale dzięki przypływowi rosyjskich pieniędzy miasta i gminy zaczęły się rozwijać. Przynajmniej pod tym ważnym względem, że wielu ludzi miało pracę w handlu. Teraz wielu z nich szybko tą pracę straci, czy to w markecie, czy we własnej firmie, a nowej w okolicy nie znajdzie. Bezrobocie w powiatach graniczących z Obwodem Kaliningradzkim od zawsze jest jednym z najwyższych w Polsce. Mały ruch graniczny wprowadzony cztery lata temu z pewnością był jedną z przyczyn spadku bezrobocia w tym biednym rejonie. W 2012 roku stopa bezrobocia wynosiła tutaj ponad 21 procent, pod koniec czerwca 2016 roku - 16, 6 procent. Jestem ciekawa, ile będzie pod koniec roku, jeśli mały ruch graniczny nadal będzie zamrożony... Dlatego dziś wystąpiłam do MSWiA z interpelacją o jak najszybsze wznowienie MRG z Obwodem Kaliningradzkim.
Mam nadzieję, że ministerstwo nie pozostawi mojego apelu bez odzewu. Rządzący powinni zdać sobie sprawę, że na tym zawieszeniu najbardziej korzysta nie kto inny, a Kreml. Po pierwsze, wznawiając MRG z Ukrainą a nie wznawiając z Rosją, rządzący sami dają władzom Rosji oręż do uderzania w Polaków jako rusofobów i zaogniają wystarczająco napiętą sytuację. Po drugie, osłabianie i kolejny etap izolacji Polski na arenie międzynarodowej doskonale wpisuje się w strategię Putina wobec naszego kraju.
Trudno również mówić o minimalizacji jakichkolwiek zagrożeń, bo jeśli nawet – hipotetycznie - w Obwodzie Kaliningradzkim są terroryści czy szpiedzy, bez problemu będzie ich stać na wizę Schengen i wjazd do Polski. Dlatego dalsze zamrożenie MRG nie leży w interesie Polski, może jedynie w swoiście pojmowanym interesie PiS.
