Podczas, gdy irańskie media żyją prognozami dotyczącymi kolejnej tury rozmów grupy P5 + 1, która ma się odbyć już za tydzień w Moskwie, polski Internet opanowały doniesienia z boisk piłkarskich. Jedyne wiadomości ze świata, jakie docierają do kraju, dotyczą drużyn, które startują w Euro, tego co zagranicą mówi się o mistrzostwach, ewentualnie krytyki Ukrainy jako drugiego gospodarza zawodów. Bez obaw. Ja to rozumiem. Mając brata piłkarza oraz ojca i dziadka - pasjonatów futbolu uważam to za oczywiste. Dlatego ta krótka notka też będzie dotyczyła Euro.

REKLAMA
W Iranie piłka nożna jest niewątpliwie sportem narodowym. Irańczycy kochają mecze, kibicują swoim drużynom, a mali chłopcy kopią piłkę na każdym skrawku uklepanego terenu. Mistrzostwa Świata, czy Mistrzostwa Europy w piłce nożnej śledzą nie mniej uważnie niż swoje własne rozgrywki ligowe. Od momentu rozpoczęcia Euro 2012 niemal każdy nowo poznany Irańczyk zagaduje mnie na temat futbolu. Pytają np. co myślę o polskiej drużynie bądź czy Polacy dadzą radę wyjść z grupy. Zauważają też, że białoczerwoni są młodzi, ale dzielni. Na koniec prawie zawsze dodają: Nie martw się, Polska zwycięży! Przez pierwsze dni, po tym jak w Internet zdominowały analizy polskich ekspertów wyjaśniających dlaczego Polacy nie dali rady pokonać Greków, traktowałam te słowa jako zwykły ta’arof, czyli irański zwrot grzecznościowy. Tymczasem okazuje się, że byłam w błędzie. W irańskich gazetach wierzą w Polskę! Tutejsi specjaliści chwalą taktykę polskiej drużyny. Owszem zauważają, że w drugiej połowie, na boisku dominowali Grecy, ale twierdzą, że było to przede wszystkim zasługą lepszego nastawienia psychicznego ich drużyny. Irańscy komentatorzy ciepło wypowiadają się o Polakach. Oceniają, że mogą oni być groźną drużyną i być może to jedynie presja pierwszego meczu mistrzostw, w dodatku w roli gospodarzy, sprawiła, że w drugiej połowie podopieczni Franciszka Smudy nie grali równie dobrze jak w pierwszej. Co jednak najważniejsze, irańscy znawcy futbolu nie wątpią, że Polska w kolejnych spotkaniach poradzi sobie świetnie. Biżan Zolfagharnasb, były zawodnik drużyny narodowej Iranu i uczestnik olimpiady w Montrealu w 1976 roku mówi: Jestem przekonany, że Polska z meczu na mecz będzie coraz lepsza.