Prawo dyskryminuje kandydatki na urząd prezydenta RP. Miałam okazję przekonać się o tym na własnej skórze, kiedy podejmowałam decyzję o kandydowaniu na urząd na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
REKLAMA
Zarówno przepisy ustawy – Kodeks wyborczy, jak i wykładnia Państwowej Komisji Wyborczej uznają, że nie ma możliwości używania formy kandydatki w odniesieniu do kandydatki ubiegającej się o najwyższy urząd w państwie.
Kandydatka musi być kandydatem, a wykaz obywateli popierający zgłoszenie musi być opatrzony adnotacją „Udzielam poparcia kandydatowi na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej …”, co nie daje możliwości równoprawnego używania formy żeńskiej.
Używanie jedynie form męskich jest dyskryminacją ze względu na płeć i sprzyja podtrzymywaniu szkodliwych stereotypów co do ról społecznych np.: że kobiety nie mogą ubiegać się o najwyższy urząd w państwie. Zgodnie z wykładnią językową przepisów można by sądzić, że kandydat na Prezydenta RP musi być mężczyzną, tymczasem mamy kilka kandydatek na ten urząd.
Jako Posłanka podejmę kroki do zmiany tego dyskryminującego prawa.
