Minister Brudziński ma problem. I to nie tylko ze strajkiem policjantów. Czy 11 listopada okaże się nieudolny i dopuści do incydentów podczas prezydencko-premierowskiego, czy wykaże się skutecznością w ochronie porządku publicznego.
REKLAMA
Ale jeśli uda mu się nie dopuścić do incydentów, pozostanie pytanie. Czy w poprzednich latach był tak nieudolny, że nie był w stanie zapobiec zamieszkom?
Czy świadomie tolerował akty przemocy, agresji, używania niedopuszczalnych haseł o białej rasie, odpalania rac itd.
Nieudolność czy celowe zaniechanie działań? I tak źle i tak niedobrze.
Pewnie się będzie modlił o to, by narodowcy tym razem powstrzymali się od "tradycyjnej" zadymy.
Ale jakoś w to nie wierzę.
Czy świadomie tolerował akty przemocy, agresji, używania niedopuszczalnych haseł o białej rasie, odpalania rac itd.
Nieudolność czy celowe zaniechanie działań? I tak źle i tak niedobrze.
Pewnie się będzie modlił o to, by narodowcy tym razem powstrzymali się od "tradycyjnej" zadymy.
Ale jakoś w to nie wierzę.
