Przeżyłam fantastyczną przygodę. Decydując się na kandydowanie z Wiosną w województwie kujawsko-pomorskim, miałam świadomość, że mandatu nie zdobędę. Postanowiłam jednak kandydować, bo chciałam wesprzeć ten projekt polityczny, którego program jest moim programem – programem, który od lat próbuję realizować we wszystkich rolach, które do tej pory pełniłam.

REKLAMA
Na kampanijnym szlaku spotkałam fantastyczne osoby – wolontariuszy/szki Wiosny, którzy zaangażowali się w Wiosnę, bo z nadzieją czekają na progresywne zmiany w Polsce – sztabowców Wiosny i młodych aktywistów/ki, którzy towarzyszyli nam w zbieraniu podpisów, rozdawaniu materiałów wyborczych i kampanijnych akcjach wszelkiego typu. Wszyscy oni poświęcali swój wolny czas, pasję i pomysły, by wspólnie działać na rzecz nowoczesnej Polski. Chwała im za to!
Wśród kandydatów/ek z Wiosennej listy nr 2 fantastyczne osoby, które ciężko pracowały i sprawiły, że nasza lista zrobiła dobry wynik, jak na województwo, o najmniejszej frekwencji w całej Polsce – w wyborach w naszym województwie zagłosowało 663 tys. osób, podczas gdy w Małopolsce zagłosowało 2.5 raza więcej osób (1,7 mln.), a w Katowicach 1,6 mln. osób.
W kujawsko-pomorskim Wiosna zdobyła prawie 6% wszystkich głosów (7-my wynik Wiosny w kraju). W liczbach bezwzględnych zdobyliśmy ponad 39 tys.głosów. Na mnie oddało swój głos 22 tysiące osób.
Jestem wdzięczna za każdy głos oddany na Wiosnę i osobiście na mnie.
Podczas kompanii poznałam wiele niezwykłych osób – lokalnych działaczy i działaczki, podejmujących ważne problemy w swoim środowisku. Problemy, którymi w pierwszym rzędzie zajęłam się podczas kampanii to prawa człowieka, w szczególności praw kobiet, kwestie ekologiczne, problemy społeczne, w szczególności sprawy ważne dla osób z niepełnosprawnościami, kwestie zdrowotne, zwłaszcza potrzebę poprawy profilaktyki zdrowotnej. Ponadto angażowałam się w w sprawy bieżące, takie jak strajk nauczycieli, który Wiosna wspierała. Nie można było nie zabierać głosu w sprawach pedofilii w kościele, m.in. Wiosna złożyła zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez lokalnych biskupów z powodu ukrywania przestępców w sutannach, o czym poinformowała w swoim raporcie fundacja Nie lękajcie się. Z wieloma osobami, które spotkałam podczas swojej kampanii, chciałabym być w kontakcie i współpracować w przyszłości.
Wreszcie poparcie, które otrzymałam od wielu osób – nieznanych i znanych – jest dla mnie wielką nagrodą za trud kampanijny. Wysłuchać bądź przeczytać o sobie gorące słowa wsparcia, to jest to. Dla tego samego warto było zasuwać przez dwa miesiące od rana do wieczora.
Chciałabym najgoręcej podziękować wszystkim, którzy mnie wspierali – m.in. Basi Labudzie, Agnieszce Holland, Joannie Piotrowskiej, Magdzie Środzie, a także Kongresowi Kobiet, Fundacji Nasz Bocian, Joannie Turkowskiej z Alimenty to nie Prezenty, Ninie Sankari z Fundacji K. Łyszczyńskiego i wielu, wielu innym!
No i oczywiście dziękuję Robertowi, za to że zaprosił mnie do udziału w tej Wiosennej przygodzie.
Teraz czas na odpoczynek, a niebawem znowu trzeba się brać do roboty.
logo
Wanda Nowicka i Robert Biedroń podczas kampanii wyborczej do Sejmu w 2011 r. Zdj. Filip Klimaszewski Agencja Gazeta