W zeszłym tygodniu wysłałam pismo do Pani Wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej w sprawie skandalicznie prowadzonej kampanii informacyjnej „Drogi zaufania” przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Kampania jest współfinansowana z funduszy europejskich.
REKLAMA
W spotach akcji, prowadzonej przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, dwóch młodych mężczyzn omawia rozwiązania ruchu drogowego, jak wysepki przed przejściami dla pieszych czy pasy do wyprzedzania, gdy nagle na pasach pojawia się skąpo ubrana blondynka. Facetów w kreskówce zamurowuje i jedyne co mogą wykrztusić to „jak idą pieeeesi to zawsze stop”, a kamera pokazuje duży biust kobiety. Miał być to żart, ale budzi jedynie niesmak.
Kampania, która z założenia ma poprawiać bezpieczeństwo na drogach i wypracować postawy partnerstwa w ruchu drogowym, traktuje kobiety w sposób przedmiotowy, natomiast mężczyzn przedstawia jako bezmyślnych samców reagujących jedynie na bodźce seksualne. Dodatkowo utrwala stereotypy na temat płci i użytkowników ruchu drogowego. Samochód prowadzi mężczyzna, a kobieta występuje w roli obiektu seksualnego.
Zwróciłam się do Pani Wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej, ponieważ to Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju odpowiada za przyznawanie europejskich funduszy. Jestem zdania, że w przestrzeni publicznej nie ma miejsca dla dyskryminujących i utrwalających negatywne stereotypy reklam, zwłaszcza finansowanych z pieniędzy podatników. Każdy żart ma swoje granice, a ten wyraźnie je przekroczył.
Zwróciłam się również do Pani Wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej o podjęcie interwencji w tej sprawie oraz sprawdzenie, czy unijne środki zostały wydane zgodnie z ich przeznaczeniem. Jeśli nie, to powinny zostać zwrócone. Projekty współfinansowane przez Unię Europejską, powinny przestrzegać zasady równości płci i nie mogą nikogo dyskryminować.
