Załóżmy, że większość naszych bliskich znajomych wyjechała na wakacje. To całkiem prawdopodobne akurat w tym momencie. Żadne kulturalne wydarzenie w mieście nam nie odpowiada, lub nie chcemy się malować ani przebierać, żeby ludzie się nas tam nie przestraszyli. Przeczytaliśmy już wszystkie ciekawe newsy, a na Facebooku sprawdziliśmy to, co było konieczne. Może nawet napisaliśmy na tablicy „sto lat!” komuś, kto na swoje urodziny raczej nas nie zaprosi.

REKLAMA
Nie mamy żadnych naglących obowiązków, a raczej nie chcemy robić niczego na zapas. W tym momencie uświadamiamy sobie, że nie do końca jest co z tym dniem zrobić. Owszem, można go jakoś po prostu "przeżyć" i następnego pójść do pracy. Obejrzeć coś w telewizji, pograć troszkę w niezbyt mądre flashowe gierki, zrobić sobie trzy drzemki, w tym jedną na tarasie, a później zobaczyć kilka odcinków ulubionego serialu przez internet. Jest to przyjemna tylko na krótką metę, bardzo mało rozwojowa opcja, ale pojedyncze dni tego typu zdarzają się nawet najbardziej zapracowanym ludziom. Nie mówiąc już o tych w mojej sytuacji, czyli mających najdłuższe, pomaturalne wakacje życia. Więc jakby zapytał Wojciech Młynarski: w co się bawić?

Telefon do długo niewidzianego znajomego
Kilkanaście minut rozmowy może dać nam dużo nowych informacji i bodźców. Jednocześnie zrobimy komuś niespodziankę, że o nim pamiętamy. Wesoły, zaskoczony głos znajomego opowiadający o tym, co nowego wydarzyło się w jego życiu to coś naprawdę przyjemnego. Uwielbiam telefonować do ludzi bez okazji i pytać co u nich słychać. Często taka rozmowa jest w stanie uczynić więcej dobrego, niż  się spodziewamy. Lub ewentualnie, tak jak mówił uroczy drwal w jednej z lepszych polskich reklam: „zadzwoń do mamy!”. Ale do tego chyba nie trzeba nikogo namawiać.
Rzeczy na później
Czyli na teraz. Kiedy masz czas, lepiej go nie marnować, bo znalezienie wolnej chwili ponownie może być trudne. Spodnie wciąż są w pralni? Mogą być potrzebne w dniu, kiedy nie zdążysz ich odebrać. Twój paszport jakiś czas temu przestał być ważny? Mimo że nigdzie się nie wybierasz w najbliższym czasie i tak warto to załatwić. Jakkolwiek nudne to nie byłyby to czynności, uchronią Cię przed niepotrzebnym zabieganiem kiedy już będzie za późno.
Potrenuj umysł
Sudoku, kakuro, krzyżówki, wykreślanki, labirynty – nie tylko relaksują, ale też świetnie rozwijają zdolność logicznego myślenia lub umiejętności słowotwórcze. Bardzo łatwo znaleźć je w internecie. Sudoku i kakuro najlepiej przepisać i usiąść sobie z „wersją papierową” w ogrodzie.
Improwizowanie w kuchni
Opcja dla tych, którzy potrafią gotować. Zrób coś bez przepisów oraz zbędnych porad. Zobacz co masz w swojej lodówce i szafkach. Spróbuj ugotować coś, czego jeszcze nigdy nie robiłeś zdając się tylko na własną intuicję. Włącz ulubioną muzykę. Dobieraj składniki tak jak tylko masz ochotę, acz staraj się nie przesadzać. Prawdopodobnie wyjdzie z tego objawienie lub kompletna klęska. Objawienie zjedz z radością, a później postaraj się jakoś odtworzyć ten przepis. Klęskę też spróbuj przełknąć. Zabawa w trakcie tworzenia powinna Ci to choć troszkę wynagrodzić.
Wspominaj
Przejrzyj stare zdjęcia, wyciągnij spod łóżka pudełko z listami i stary pamiętnik. Szybko powrócą piękne lub zabawne momenty. Może to pokaże Ci, że wspomnienia warto po prostu tworzyć, a w tym celu najlepiej będzie jednak wyjść z domu, jakkolwiek leniwa ta niedziela by nie była.