Kiedy nagrywaliśmy ten odcinek „Ilustrowanego Magazynu Wężowego” nie wiedzieliśmy jeszcze o zamknięciu „Filmu”. Sądziliśmy, że nic się nie dzieje.

REKLAMA
Bo faktycznie jeśli spojrzeć na polskie kino i zbliżające się letnie tygodnie nie dzieje się naprawdę nic. Najbliższa premiera gdzieś za kwartał, może coś wyjdzie w międzyczasie na DVD, ale żaden z dystrybutorów nic oficjalnie nie zapowiada – nuda.
Oczywiście nie oznacza to nudy w kinach. Przecież „Iron Man 3” rozpoczął sezon letnich hollywoodzkich blockbusterów. A jeszcze właśnie rozpoczął się festiwal w Cannes (gdzie grasuje właśnie współprowadząca magazyn Anna).
Swoją drogą, w obowiązującym w wielu innych kwestiach świecie teorii spiskowych można by pomyśleć, że miesięcznik „Film” celowo zamknięto właśnie dziś, gdy wiele ważnych nazwisk polskiego kina i polskiej publicystyki filmowej ciężko pracuje na Lazurowym Wybrzeżu. Gdyby byli w kraju, przecież mogliby niczym górnicy wyjść na ulicę i rzucać petardy w obronie swego dorobku, swych tradycji, swego matecznika, opoki i symbolu. A tak, co najwyżej machną jakiś tweet ew. smutny felieton pomiędzy seansami w Pałacu Festiwalowym. A jak wrócą do kraju sprawa już przyschnie.
Podsumowując więc, następnego numeru „Filmu” już nie będzie. My też trochę zwalniamy z naszymi „Ilustrowanymi Magazynami Wężowymi”, ale jak tylko coś polskiego znowu się w kinach zapowie – wrócimy z pełną siłą. Nie zostawimy Was przecież samych w obliczu premier „Wałęsy” czy „Twojej Starej. Baśni 2”.
No i coraz poważniej myślimy o „Misiach”. I mówimy o nich. Posłuchajcie i sami powiedzcie, jak to zrobić by to były Misie na miarę naszych możliwości.