Sprawy u stomatologa wyglądają zawsze tak samo. Nieciekawie. My, pacjenci, zajmujemy fotel, leżymy z wypchaną lignina paszczą, tam z boku jest sycząca rurka, język gdzieś zawinęty. Po chwili brakuje już śliny, rurka zasysa język. Otwarte, wypchane papierem usta, krótkie oddechy nosem, wszystko to na leżąco – i wówczas dentysta zaczyna nas pytać: co w domu, jak w pracy, gdzie na urlop. Odpowiedzi zawsze są takie same: „yhghryy (tak), eeee (nie), aaaaa (aha), aooaa (ach tak?)”. Pacjenci wszystkich gabinetów stomatologicznych świata posługują się jednakowym wolapikiem. I co ciekawe, dentyści nas rozumieją.
REKLAMA
W USA wciąż trwa dyskusja nad uniewinnieniem Georga Zimmermana. Tymczasem Sąd w Iowa wydał wyrok w sprawie tamtejszego dentysty. Zdaniem sądu, dr James Knight miał pełne prawo zwolnić z pracy swoją wieloletnia asystentkę Melisę Nelson, gdyż była dla niego zbyt atrakcyjna i zagrażała jego małżeństwu. Tak orzekł siedmioosobowy skład sędziowski (wszyscy sędziowie to mężczyźni). Jak wskazywał adwokat lekarza, asystentka została zwolniona jedynie z powodu niestosownego ubioru w pracy i rozpraszania dentysty. Lekarz, wedle dokumentów złożonych do sprawy, wiele razy zwracał uwagę Pani Nelson, że ubiera się tak, że nie może się skupić na leczeniu pacjentów. Mniejsza o treść smsów, jakie wysyłał jej, ważne że wskazywały one jednoznacznie, że Pani Nelson robiła naprawdę spore wrażenie na lekarzu i rozpraszała go w pracy.
Kilka miesięcy przed zwolnieniem lekarz ze swoją sympatyczną asystentką wymienili sporo innych smsów, towarzyskich, mniej lub bardziej intymnych (ale raczej bardziej). Telefon z korespondencją dostał się w sprawne ręce żony dentysty. Lekarz nie miał wyboru. Wyrzucił atrakcyjną asystentkę i tym samym uratował siebie i swoje małżeństwo. Zgodnie z prawem.
Adwokatka asystentki jest zbulwersowana wyrokiem I wskazuje ze powód zwolnienia Melisy Nelson był seksistowski. „Kobiety są narażone na dyskryminację z powodu zbytniej atrakcyjności lub tego powodu że nie są atrakcyjne. W obu przypadkach jest to działanie seksistowskie” – powiedziała adwokat.
Po tej sprawie widzę że wiele rzeczy umyka nam, pacjentom, podczas wizyt u stomatologa. Mnie najwięcej – zawsze mam zamknięte oczy u dentysty.
Kilka miesięcy przed zwolnieniem lekarz ze swoją sympatyczną asystentką wymienili sporo innych smsów, towarzyskich, mniej lub bardziej intymnych (ale raczej bardziej). Telefon z korespondencją dostał się w sprawne ręce żony dentysty. Lekarz nie miał wyboru. Wyrzucił atrakcyjną asystentkę i tym samym uratował siebie i swoje małżeństwo. Zgodnie z prawem.
Adwokatka asystentki jest zbulwersowana wyrokiem I wskazuje ze powód zwolnienia Melisy Nelson był seksistowski. „Kobiety są narażone na dyskryminację z powodu zbytniej atrakcyjności lub tego powodu że nie są atrakcyjne. W obu przypadkach jest to działanie seksistowskie” – powiedziała adwokat.
Po tej sprawie widzę że wiele rzeczy umyka nam, pacjentom, podczas wizyt u stomatologa. Mnie najwięcej – zawsze mam zamknięte oczy u dentysty.
