Polska gospodarka jest częścią gospodarki europejskiej, ale także światowej. Oczywistość? Zapewne. Ale wyciąganie praktycznych wniosków z tej konstatacji nie jest – jak się okazuje – ani proste, ani oczywiste, ani powszechne.
REKLAMA
Uczestnicząc w globalnym obrocie gospodarczy i będąc częścią Unii Europejskiej czerpiemy z tych faktów liczne korzyści, które możemy zapisać po stronie dobrodziejstw wolnego rynku i gospodarczej swobody. Jednocześnie na naszą gospodarkę mają wpływ wydarzenia, zjawiska i trendy pozornie odległe od krajowego podwórka.
Większość rozwiązań prawnych, regulacji wpływających na warunki prowadzenia biznesu w Polsce powstaje już poza naszymi granicami. Krajowy regulator coraz częściej jedynie przekłada unijne ustalenia na język naszego porządku prawnego.
Mimo tej wiedzy utrzymuje się u części przedsiębiorców praktyka narzekania i oburzania się na „nowe pomysły Unii”, które komplikują życie gospodarcze, nakładają nowe obciążenia, ograniczają i krępują ruchy. Nasz biznes nagminnie żali się, gdy prawo już obowiązuje, gdy jest za późno na modyfikacje, ale często ignoruje proces wypracowywania decyzji i „przesypia” czas odpowiedni na wnioski i poprawki, protesty i apele.
Większość rozwiązań prawnych, regulacji wpływających na warunki prowadzenia biznesu w Polsce powstaje już poza naszymi granicami. Krajowy regulator coraz częściej jedynie przekłada unijne ustalenia na język naszego porządku prawnego.
Mimo tej wiedzy utrzymuje się u części przedsiębiorców praktyka narzekania i oburzania się na „nowe pomysły Unii”, które komplikują życie gospodarcze, nakładają nowe obciążenia, ograniczają i krępują ruchy. Nasz biznes nagminnie żali się, gdy prawo już obowiązuje, gdy jest za późno na modyfikacje, ale często ignoruje proces wypracowywania decyzji i „przesypia” czas odpowiedni na wnioski i poprawki, protesty i apele.
Za Oceanem w zadziwiająco krótkim czasie dokonała się energetyczna rewolucja związana z dynamicznym wzrostem wykorzystania niekonwencjonalnych złóż gazu ziemnego z formacji łupkowych. Energia jest dziś dla amerykańskiego odbiorcy od 2,5 do 4 razy tańsza niż w Europie. Zmieniło to w niecałą dekadę nie tylko strukturę światowego rynku paliw, ale i kierunki lokowania się inwestycji przemysłowych – szczególnie tych, których rentowność jest silnie zależna od cen energii i gazu. Więcej energii z gazu to większa podaż węgla, a więc radykalny spadek jego cen na światowych rynkach. A to łatwe do przewidzenia zjawisko – jak się wydaje – zupełnie zaskoczyło ludzi odpowiedzialnych za kondycje i przyszłość polskiego górnictwa. I tak łupkowa skała drążona w Ameryce wpłynęła radykalnie i fatalnie na ważny segment polskiej gospodarki, na stan największej europejskiej firmy górniczej i perspektywy wielu tysięcy jej pracowników, kooperantów i dostawców.
Dziś jesteśmy świadkami negocjacji dotyczących partnerstwa transatlantyckiego (TTIP) – zapadają decyzje, które mogą na głowie mogą postawić międzynarodowe relacje handlowe, konkurencyjność wielu firm i działów produkcji, działalność eksporterów czy producentów energii. Czy poświęcamy temu procesowi wystarczająco dużo uwagi? Stawiamy pytania? Prezentujemy nasze racje? Przewidujemy skutki?
Europejski Kongres Gospodarczy jest miejscem, w którym zachęcamy do aktywności i do zainteresowania tym, co dzieje się za naszymi opłotkami, a czego konsekwencje poczujemy już jutro.
Europejski Kongres Gospodarczy jest miejscem, w którym zachęcamy do aktywności i do zainteresowania tym, co dzieje się za naszymi opłotkami, a czego konsekwencje poczujemy już jutro.
Na Kongres przyjeżdżają ludzie – często z odmiennymi od naszych poglądami, z którymi warto i trzeba rozmawiać, którzy mają wpływ na decyzje najważniejsze dla europejskiej i światowej gospodarki.
Jeśli chcemy ze zmian we współczesnym świecie czerpać zyski i na nich budować swoje szanse rozwojowe, nie możemy rezygnować z prawa do współdecydowania czy wpływania na bieg wypadków – także poprzez dyskusję i konsekwentne przekonywanie do swoich argumentów. Milczący nie mają racji, bierność szkodzi, a wiedza o kierunku dokonujących się zmian to cenny kapitał.
