Dlaczego tak lubimy Shreka, a w rzeczywistości podobni jesteśmy do tych kmiotków, co to przy byle okazji łapią za widły by gromadnie komuś dop...ić?

REKLAMA
Dostaję któryś już apel na FB by pomóc łapać sprawców, którzy „WTARGNĘLI I ZABILI 2 ŻYRAFY”! Gdybym mógł, to bym pewnie pomógł złapać tych wandali, ale właściwie, to zaczynam mieć wątpliwości. Co innego bowiem sprawiedliwość, a co innego prymitywny „pogromowy” instynkt.
Wątpię, by Polacy z jakichś szczególnych zwierząt kochali akurat żyrafy. Zwierząt w ogólności chyba też nie, sądząc po sposobie, w jaki traktujemy psy, koty, trzodę chlewną, konie. Z całą pewnością to, co jest bardziej rozpowszechnione w Polsce od miłości do zwierząt, to skłonność do picia alkoholu. Pomysłowość Polaków, co do wybryków realizowanych po pijaku jest nieograniczona, a zwykle konsumpcji towarzyszą popisy wokalne. Niech każdy położy rękę na sercu i przyzna się, czy nigdy nie wydzierał się po pijaku. Podejrzewam, że poważnej części z nas się to zdarzyło. Większość nie miała tego pecha, by w pobliżu były akurat żyrafy – zazwyczaj budzimy tylko sąsiadów. I na czym polega różnica? Że budzenie w nocy dzieci, czy chorego na serce emeryta jest zabawne i kozackie, ale niepokojenie żyrafy zasługuje na nową Norymbergę?
Bez wątpienia w tym łódzkim zoo, to byli kretyni, bez wątpienia wandale, najprawdopodobniej zaś pijani kretyni, którzy dopuścili się wandalizmu. To tyle, i tylko tyle. Pisząc „tylko” nie bagatelizuję pijackich ekscesów, ale widzę różnicę pomiędzy wandalizmem a mordowaniem.
Niech któryś z mądrych psychologów wytłumaczy mi, dlaczego akurat tych sprawców pragniemy złapać, osądzić, a najlepiej powiesić na rynku. Dlaczego tak bardzo pragniemy znaleźć kogoś złego, na kim wyładuje się nasza złość. Zupełnie tak jak w więzieniu – im więcej sami mamy na sumieniu, tym bardziej potrzebujemy znaleźć kogoś jeszcze gorszego, cwela, gwałciciela. Nie, nie pochwalam aktów przemocy seksualnej, ani braku wrażliwości na zwierzęta. Myślę jednak, że czasami paradoksalnie sprawiedliwiej jest stanąć w obronie takiego cwela (czy mordercy żyraf), niż krzyczeć w tłumie domagającym się krwi.
P.S.
Uwaga: to jest ta scena w której piszecie komentarz, że jestem idiotą, zbrodniarzem, cwelem, żydem, pedałem, itp