
Panie Premierze Tusk, czy ma Pan jakieś swoje podsumowanie 8 lat rządów Platformy? Czy żartobliwe komentarze na Twitterze to jedyne, co ma Pan do powiedzenia Polakom?
REKLAMA
PiS potrafi spieprzyć wszystko, nawet rozliczenie 8 lat koalicji PO-PSL. Zamiast wypunktować zaniechania i za pomocą twardych danych dowodzić błędów – groteskowy spektakl, w którym danych nie ma, a kalumnie i insynuacje ociekają jadem.
Ale to może tyle o PiS, bo teraz mowa o ośmiu latach rzędów PO, i Pana osobiście. Czy elementarna odpowiedzialność i przyzwoitość nie wymagają, żeby zdał Pan sprawę z tego czasu?
Dowcipne i kąśliwe uwagi na Twitterze przystoją partyjnym harcownikom, ale nie mężowi stanu. Pan przez 8 lat kierował partią rządzącą, obsadzał stanowiska ministerialne, wytypował prezydenta, sterował tym krajem przez 8 lat! Czy doprawdy nie stać Pana na jakieś rozliczenie? Czy odpowiedzialność to tylko hasło dobre na ulotki wyborcze?
Nie jestem nienawistnikiem. Nie domagam się dla Pana żadnego trybunału, nie uważam, żeby był Pan durniem, agentem, czy zdrajcą. Nie odchodzi Pan okryty hańbą – ale honor wymagałby troszkę więcej poczucia odpowiedzialności i więcej cywilnej odwagi. Czy umie Pan stanąć przed Polakami i zdać sprawę z tych ośmiu lat? Nie przed Kaczyńskim, nie przed PiSem, ale przed swoimi wyborcami? Umie Pan się przyznać do tego co się nie udało? A może Pan uważa, że wszystko się udało, i tylko głupota Polaków pozbawiła PO kolejnych zwycięstw wyborczych? Może ma Pan poczucie fantastycznie wykonanej pracy, po której wystarczy uśmiech, machanie ręką i już można oddalić się do nowych zadań?
Nie jestem nienawistnikiem. Nie domagam się dla Pana żadnego trybunału, nie uważam, żeby był Pan durniem, agentem, czy zdrajcą. Nie odchodzi Pan okryty hańbą – ale honor wymagałby troszkę więcej poczucia odpowiedzialności i więcej cywilnej odwagi. Czy umie Pan stanąć przed Polakami i zdać sprawę z tych ośmiu lat? Nie przed Kaczyńskim, nie przed PiSem, ale przed swoimi wyborcami? Umie Pan się przyznać do tego co się nie udało? A może Pan uważa, że wszystko się udało, i tylko głupota Polaków pozbawiła PO kolejnych zwycięstw wyborczych? Może ma Pan poczucie fantastycznie wykonanej pracy, po której wystarczy uśmiech, machanie ręką i już można oddalić się do nowych zadań?
Zapewne nie jest Pan mniej inteligentny ode mnie, ani gorzej zorientowany - nie muszę Panu zatem podpowiadać, co poszło nieźle, a co jednak słabo. Zapewne bilans nie jest katastrofalny, a Polska w ruinie, ale... zakończyło się to wszystko niestety porażką. Nie dla Pana osobiście, bo słyszałem, że Pan miewa się całkiem nieźle. Zakończyło się porażką dla nas, obywateli, którzy swe osobiste powodzenie wiążą z Polską. Żyjemy dziś w kraju, w którym ośmieszono elity, skompromitowano niemal każdą władzę, każde autorytety. Czy doprawdy nie ponosi Pan za to żadnej odpowiedzialności? Wystarczy czekać na kolejne błędy PiS, komentując je czasem na twitterze - lekko, z wdziękiem, z dystansem?
Ja nie mam takiego dystansu, bo nie mam pewnej posady w Brukseli. Ja żyję w Polsce i porażki PiS nie działają na moją korzyść, nie zwiększają moich notowań. Żyję w kraju coraz bardziej zadłużonym, o coraz słabszej walucie, zagrożonym wzroście gospodarczym i demolowanej demokracji. I dlatego z nerwami stoję fatalnie – Pan rozumie, ten cholerny PiS... I dlatego Powiem Panu wprost, że wk...ją mnie te Pana twitterowe podśmichujki. „Świento prowda, tys prowda i audyt” - A jaka jest Pana prawda? Dlaczego zbywa Pan sprawę żartami?
Ja nie mam takiego dystansu, bo nie mam pewnej posady w Brukseli. Ja żyję w Polsce i porażki PiS nie działają na moją korzyść, nie zwiększają moich notowań. Żyję w kraju coraz bardziej zadłużonym, o coraz słabszej walucie, zagrożonym wzroście gospodarczym i demolowanej demokracji. I dlatego z nerwami stoję fatalnie – Pan rozumie, ten cholerny PiS... I dlatego Powiem Panu wprost, że wk...ją mnie te Pana twitterowe podśmichujki. „Świento prowda, tys prowda i audyt” - A jaka jest Pana prawda? Dlaczego zbywa Pan sprawę żartami?
Można spokojnie czekać na błędy PiS i swoje rachuby opierać na desperacji obywateli – choć to cyniczne. Ale czy naprawdę Pan sądzi, że Polacy będą wyglądali Pana, jak Andersa na białym koniu? I tęsknotę mają podsycać żarty na twitterze? Polacy cenią dobry żart, i lubią się pośmiać z Kaczyńskiego. Ale Pan nie żartuje z Kaczyńskiego, ani z PISu - Pan żartuje z nas!
